Według dokumentów sądowych Castro usłyszał zarzuty związane ze zmową w celu zabicia obywateli USA, czterema zabójstwami oraz zniszczeniem dwóch samolotów cywilnych. Chodzi o incydent z lutego 1996 roku, kiedy kubańskie myśliwce zestrzeliły maszyny należące do organizacji humanitarnej Brothers to the Rescue. W ataku zginęły cztery osoby, w tym trzech obywateli Stanów Zjednoczonych.
Amerykańskie śledztwo dotyczy odpowiedzialności ówczesnego ministra obrony Kuby za wydanie lub zatwierdzenie decyzji o użyciu siły wobec cywilnych samolotów.
USA zwiększają presję na Hawanę
Akt oskarżenia wpisuje się w zaostrzającą się politykę administracji Donald Trump wobec komunistycznych władz Kuby. Reuters podkreśla, że działania Waszyngtonu są częścią szerszej kampanii mającej zwiększyć presję na rząd w Hawanie.
Trump w środę nazwał Kubę „zbójeckim krajem” oraz oskarżył ją o wspieranie wrogich sił działających przeciwko Stanom Zjednoczonym.
W ostatnich miesiącach USA nasiliły również sankcje gospodarcze wobec wyspy, ograniczając m.in. dostawy paliw, co pogłębiło kryzys energetyczny i gospodarczy na Kubie.
Hawana odrzuca oskarżenia
Kubańskie władze zdecydowanie sprzeciwiają się amerykańskim zarzutom. Prezydent Miguel Díaz-Canel ocenił działania USA jako manipulację i próbę politycznego nacisku.
Rząd w Hawanie od lat utrzymuje, że zestrzelenie samolotów było reakcją na naruszenie kubańskiej przestrzeni powietrznej. Według międzynarodowych ustaleń maszyny znajdowały się jednak nad wodami międzynarodowymi.
Czy Castro stanie przed amerykańskim sądem?
Na razie nie wiadomo, czy 94-letni Raúl Castro rzeczywiście stanie przed sądem w Stanach Zjednoczonych. Nic nie wskazuje na to, by kubańskie władze planowały jego wydanie amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości.
Reuters zwraca uwagę, że jest to jeden z najpoważniejszych kroków prawnych podjętych przez USA wobec byłego przywódcy obcego państwa od lat.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)