Kanada dołącza do programu SAFE – ma już zielone światło od PE

Parlament Europejski przegłosował w środę w Strasburgu formalną zgodę na włączenie Kanady do programu SAFE. Tym samym Kanada staje się pierwszym partnerem spoza UE, który dołączy do unijnego mechanizmu wspierającego zakupy sprzętu wojskowego i rozwój przemysłu obronnego.

Źródło: PAP

20.05.2026. 14:55

Kanada dołącza do programu SAFE – ma już zielone światło od PE

Negocjacje pomiędzy Brukselą a Ottawą zakończyły się w grudniu 2025 roku, jednak to dzisiejsza decyzja europarlamentarzystów stanowi ostateczne zielone światło dla pełnej implementacji umowy.

Głosy z PE: między pragmatyzmem a sceptycyzmem

Podczas debaty poprzedzającej głosowanie sprawozdawcy tematu podkreślali strategiczny wymiar współpracy z Kanadą. Niemiecka europosłanka Marie-Agnes Strack-Zimmermann (liberałowie) argumentowała, że UE musi budować sojusze oparte na zaufaniu: "Z Kanadą mamy tutaj dobre porozumienie. Kanada na jasnych warunkach może brać udział według umowy SAFE i wnosi w to wkład finansowy" – podkreślała. Wtórował jej europoseł KO Borys Budka, wskazując na duży poziom atrakcyjności samego instrumentu: "Rzeczywiście program SAFE, którego Polska jest największym beneficjentem, to wyjątkowy sukces (…) to gwarancja nie tylko bezpieczeństwa, ale również wielkie wzmocnienie naszego przemysłu. Kanadyjczycy to widzą" – podkreślił Budka.

Europoseł KO zdecydowanie odniósł się również do głosów sprzeciwu płynących z prawej strony sali: "To wstyd, że w czasach, kiedy wróg jest w Moskwie, wy nadal nie potraficie zrozumieć, że musimy być razem. Nie szukajcie wrogów w Brukseli czy w Strasburgu, bo wróg jest zupełnie z innej strony. Nie potraficie tego zrozumieć, to przestańcie przeszkadzać" – aapelował do oponentów.

Odmiennego zdania byłeuroposeł PiS Bogdan Rzońca, który skrytykował decyzję w rozmowie z dziennikarzami: "Wyłączyliśmy USA, odcięliśmy się od technologii koreańskich, a chcemy wprowadzić technologie kanadyjskie?". Eurodeputowany wytykał też nierówne traktowanie sojuszników. "Jeśli Kanadyjczycy mają coś dobrego, to uważam że trzeba to kupić. Ale sprzęt służący bezpieczeństwu Unii można też kupić od Ameryki i Korei Płd. Jeśli mamy jakieś pieniądze, to trzeba je dobrze wydać, a nie w sposób ideologiczny" – dodał Rzońca, postulując otwarcie drzwi na szerszą współpracę globalną.

Program SAFE (Support for Ammunition and Future Equipment) to potężne narzędzie unijnej polityki bezpieczeństwa, dysponujące kwotą 150 mld euro. Fundusze te są dystrybuowane głównie w formie niskooprocentowanych pożyczek, co pozwala państwom członkowskim – w tym Polsce, która jest już oficjalnie beneficjentem programu – na realizację kosztownych zakupów uzbrojenia, ze szczególnym uwzględnieniem sprzętu produkowanego w Europie.

Choć do programu aspirują również inne kraje współpracujące z UE w sferze obronności, jak Japonia czy Korea Płd., jak dotąd to właśnie Kanada jako pierwsza skutecznie zakończyła proces formalnego przystąpienia. Z kolei negocjacje z Wielką Brytanią, prowadzone równolegle do kanadyjskich, jak dotąd nie zakończyły się porozumieniem.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)