Sobotnie głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym potwierdziło dominację partii TISZA, która dysponuje obecnie większością konstytucyjną (141 mandatów). Ustępujący lider, Viktor Orbán, nie tylko stracił władzę, ale zrezygnował również z mandatu poselskiego.
Nowy premier, Peter Magyar, po złożeniu przysięgi wygłosił przemówienie, które było jasną deklaracją zerwania z dotychczasowym stylem uprawiania polityki.
„Władza jest ulotna” – manifest nowego premiera
Magyar podkreślił, że jego rola nie polega na sprawowaniu władzy dla niej samej, lecz na misji publicznej. „Będę Węgrom służyć, a nie nimi rządzić” – zadeklarował z mównicy parlamentarnej. Odwołując się do historycznych postaci, takich jak Imre Nagy czy József Antall, nowy szef rządu zaznaczył, że staje na czele kraju w momencie, gdy miliony obywateli jednoznacznie opowiedziały się za zmianą.
Premier nie szczędził krytyki swojemu poprzednikowi. Zauważył, że dziedziczy państwo, w którym trzy miliony ludzi żyje w ubóstwie, a środki publiczne przez lata trafiały do wąskiej, sprzyjającej władzy elity.
„Zbudujemy Węgry, gdzie publiczne pieniądze znów będą publicznymi pieniędzmi” – obiecał Magyar, zapowiadając szczegółowe śledztwa w sprawach korupcji i niegospodarności ostatnich 16 lat.
Ultimatum dla urzędników i prezydenta; zmiany w konstytucji
Wystąpienie Magyara zawierało również twarde żądania wobec funkcjonariuszy starego systemu. Premier wezwał urzędników służących poprzedniej władzy do ustąpienia ze stanowisk najpóźniej do 31 maja. Zwrócił się także bezpośrednio do prezydenta Tamása Sulyoka: „Panie prezydencie, czas odejść z podniesioną głową, póki jeszcze można”.
Wśród zapowiedzianych reform ustrojowych kluczowe mają być:
- przegląd systemu konstytucyjnego i wzmocnienie mechanizmów kontroli władzy
- wprowadzenie limitu kadencji premiera, co ma zapobiec ponownej autokracji
- apel do opozycji o odpowiedzialne i patriotyczne działanie.
Budapeszt żegna stary reżim przy dźwiękach muzyki
Podczas gdy w parlamencie zapadały formalne decyzje, ulice stolicy wypełniły się ludźmi świętującymi odejście Viktora Orbána. Burmistrz Budapesztu, Gergely Karácsony, zorganizował przy Moście Łańcuchowym uroczystość pod hasłem „pożegnania reżimu”.
Wydarzenie otworzył legendarny muzyk János Bródy, który zaśpiewał utwór krytykujący klasę polityczną, zaznaczając jednak, że po raz pierwszy może śpiewać o tych patologiach w czasie przeszłym.
„Przez 16 lat żyliśmy w kraju dziesięciu milionów maltretowanych ludzi. Życie, egzystencja, relacje społeczne zostały zrujnowane” – ocenił burmistrz Karácsony, podkreślając, że Węgrzy wreszcie wybrali drogę ku Europie.
Zabawa w stolicy, zorganizowana równolegle do oficjalnych uroczystości partii TISZA, ma potrwać do późnej nocy, będąc wyrazem społecznej ulgi i nadziei na „uzdrowienie narodu”, o którym mówili liderzy nowej większości.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)