Hubert Hurkacz obecnie bierze udział w turnieju rangi Challenger w Cagliari. Polak spisuje się bardzo dobrze i pokonał już Zachary'ego Svajdę i Emilio Navę. Dzięki temu awansował do ćwierćfinału, gdzie zmierzył się z Matteo Berrettinim.
Pierwszy set tego starcia był wyrównany i niestety wpadł na konto Włocha, który wygrał 6:4. Hurkacz jednak się nie poddawał. W drugiej partii zaprezentował się z lepszej strony i doprowadził do remisu (6:3). Tym samym zwycięzcę musiał wyłonić trzeci set.
Starcie znów było bardzo zacięte. W trzecim gemie Polak przełamał rywala, co ostatecznie pozwoliło mu wygrać 6:4. Spotkanie trwało dwie godziny.
Zwycięstwo zagwarantowało Hurkaczowi awans do półfinału, gdzie zagra z Romanem Andresem Burruchagą.
Iga Świątek szuka drogi powrotnej na szczyt. Po słabszych miesiącach i zmianie trenera Polka próbuje odbudować formę, a pierwsze sygnały pokazują, w jakim kierunku może pójść jej gra.
Iga Świątek przedwcześnie zakończyła udział w turnieju w Madrycie, ale mimo tego zanotuje awans w rankingu WTA. Polka skorzystała na porażce Coco Gauff i wróci na podium zestawienia.
Uwolniony z białoruskiego więzienia Andrzej Poczobut spotkał się z Donaldem Tuskiem. "Było o Polsce, o wolności i przyszłości" - napisał premier w serwisie X.
“Nie było żadnego nadzoru demokratycznego. Umowa wchodzi w życie bez zgody Parlamentu Europejskiego” – napisała europosłanka Anna Bryłka w serwisie X. W ten sposób odpowiedziała na wpis szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen nt. wejścia w życie umowy handlowej UE z Mercosurem.
Marta Kostjuk wywalczyła największy tytuł w karierze, wygrywając w sobotę turniej WTA 1000 w Madrycie. W finale ukraińska tenisistka pokonała rozstawioną z numerem dziewiątym Rosjankę Mirrę Andriejewą 6:3, 7:5. Po meczu nie podała jej ręki. Taką zasadę mają wszystkie ukraińskie tenisistki.
Gol Legii Warszawa w doliczonym czasie gry wywołał ogromne kontrowersje. Zdaniem byłego arbitra Rafała Rostkowskiego rzut wolny, po którym padła bramka, nie powinien zostać podyktowany.
Lecce wygrało 2:1 kluczowy mecz z Pisą i zrobiło ważny krok w kierunku utrzymania w Serie A. Dla rywali ta porażka oznacza koniec marzeń o pozostaniu w elicie.
Niemal do ostatnich sekund piłkarski klasyk pomiędzy Legią Warszawa, a Widzewem Łódź był, mówiąc bardzo delikatnie, przeciętnym widowiskiem. Ale właśnie w ostatnich sekundach doliczonego czasu Legia wykonywała rzut wolny. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę do bramki Widzewa wepchnął Rafał Adamski.