Górnik Zabrze zwycięzcą Pucharu Polski. Na PGE Narodowym pokonał Raków Częstochowa 2:0

W finale piłkarskiego Pucharu Polski, który rozgrywany był na PGE Narodowym w Warszawie Górnik Zabrze wygrał z Rakowem Częstochowa 2:0.

02.05.2026. 18:30

Górnik Zabrze zwycięzcą Pucharu Polski. Na PGE Narodowym pokonał Raków Częstochowa 2:0

Górnik sięgnął po Puchar Polski pierwszy raz od ponad 50 lat. To ich siódmy w historii triumf w tych rozgrywkach. Ostatni raz Górnik wzniósł puchar w 1972 roku.

Bramki dla Górnika strzelili: Roberto Massimo (32-głową), Maksym Chłań (65).

Za zdobycie Pucharu Polski klub z Zabrza zgarnie 5 milionów złotych. Z koeli przegrany Raków otrzyma za dojście do finału 1 milion złotych.

Górnik zagrał w finale po raz 14. Z poprzednich 13 wygrał sześć, ostatnio w 1972 roku. Raków do decydującej rozgrywki o Puchar Polski awansował po raz piąty, dwa razy jego piłkarze cieszyli się ze zdobycia trofeum.

Przebieg meczu

Na wypełnionych niemal po brzegi trybunach PGE przewagę mieli sympatycy ekipy z Zabrza. Domagali się od swoich zawodników, by „zagrali, jak za dawnych lat”. Pierwsze 20 minut należało jednak do rywali, którzy częściej byli przy piłce, atakowali, dośrodkowywali na pole karne. Brakowało im celnych strzałów, a próba Jonatana Brauta Brunesa została zablokowana.

Później do głosu doszli Zabrzanie. Po uderzeniu Maksyma Chłania zza linii pola karnego piłkę na rzut rożny wybił Oliwier Zych. To był początek kłopotów Rakowa, bo z narożnika boiska wprost na głowę Roberto Massimo dośrodkował Erik Janża i ekipa ubranego w elegancki garnitur trenera Michala Gasparika prowadziła. Dla Massimo był to pierwszy gol w barwach Górnika.

Przed przerwą golkipera spod Jasnej Góry zatrudnił jeszcze Sondre Liseth, ale z tym uderzeniem Zych poradził sobie bez trudu. Więcej podbramkowych „spięć” widzowie – wśród których był również prezydent Karol Nawrocki - w pierwszej części nie zobaczyli.

Pierwsze minuty po zmianie stron nie mogły zachwycić kibiców. Gra była rwana, brzydka, pełna walki i strat z obu stron. Przerwał ten marazm pomocnik Górnika Chłań. Przejął piłkę na połowie rywali, zdecydował się na uderzenie zza linii 16 metrów i bramkarz Rakowa nie miał szans.

Trener Częstochowian Łukasz Tomczyk natychmiast zareagował dwoma zmianami. I jeden z rezerwowych Lamine Diaby Fadiga dwukrotnie spróbował zaskoczyć Marcela Łubika z dystansu. Tyle, że zrobił to niecelnie.

Z obroną strzału Marko Bulata bramkarz Zabrzan nie miał problemu. Najlepszą okazję do zmiany wyniku częstochowianie mieli dopiero w 89. minucie, kiedy Brunes – w zamieszaniu po rzucie rożnym - nie zdołał wepchnąć piłki do siatki stojąc tuż przed bramką.

Norweski napastnik „Medalików” nie dotrwał na boisku do końcowego gwizdka sędziego. Za brutalny faul na Lukasie Podolskim zobaczył w doliczonym czasie czerwoną kartkę.

Już po zakończeniu spotkania tak samo ukarany za dyskusję z sędzią został pomocnik Częstochowian Michael Ameyaw, a kibice Górnika mogli zacząć świętować zdobycie przez ich zespół po raz siódmy Pucharu Polski.

Najlepszym graczem finału został wybrany czeski pomocnik Zabrzan Patrik Hellebrand.

Słowacki szkoleniowiec Górnika podtrzymał świetną serię w rywalizacji pucharowej - w minionych czterech sezonach doprowadził Spartaka Trnawa do finału Pucharu Słowacji, trzykrotnie ten zespół zdobył trofeum.

Okazały Puchar Polski wręczył zwycięzcom prezydent Nawrocki, a odebrał go wraz z drużyną jej legendarny kapitan Stanisław Oślizło, który grał w poprzednim zwycięskim finale Zabrzan w 1972 roku.

Górnik triumfował już 7 raz

Na liście triumfatorów piłkarskiego Pucharu Polski znajdują się 23 kluby.

Górnik z siedmioma zwycięstwami plasuje się na drugim miejscu w klasyfikacji wszech czasów, ustępując jedynie Legii Warszawa, która po Puchar Polski sięgnęła aż 21 razy.

Po pięć sukcesów mają Lech Poznań i Wisła Kraków.

Raków triumfował dwukrotnie z rzędu w latach 2021-2022 i był jednocześnie ostatnim klubem, który cieszył się z premierowej wygranej.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: