Marcin Przydacz: Tusk staje po stronie usprawiedliwiania bandytów z UPA

Marcin Przydacz ostro skrytykował premiera Donalda Tuska za jego reakcję na propozycję odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Źródło: Polsat News

01.06.2026. 08:37

Marcin Przydacz: Tusk staje po stronie usprawiedliwiania bandytów z UPA

Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej ocenił, że w sporze o pamięć historyczną i stosunek do UPA premier staje po niewłaściwej stronie.

"Karol Nawrocki stoi po stronie ofiar i polskiej pamięci, Donald Tusk - jak widać - stoi po stronie usprawiedliwiania gloryfikacji bandytów z UPA" - powiedział Przydacz w Polsat News w poniedziałek. Dodał, że szef rządu "w tej sprawie mógłby się chociaż raz zachować przyzwoicie".

W piątek Karol Nawrocki krytycznie ocenił decyzję władz Ukrainy o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA". Polski prezydent zapowiedział, że podczas posiedzenia Kapituły Orderu Orła Białego 8 czerwca postawi kwestię odebrania najwyższego polskiego odznaczenia państwowego Wołodymyrowi Zełenskiemu.

Propozycja wywołała natychmiastową reakcję premiera Donalda Tuska. Szef rządu ostrzegł przed eskalacją sporów historycznych pomiędzy Warszawą a Kijowem. "Jeśli pokłócimy się o przeszłość, ktoś inny wygra przyszłość. Prezydent Ukrainy powinien to wreszcie rozumieć. Polski też. Zanim będzie za późno" - stwierdził Tusk.

Zdaniem Marcina Przydacza stanowisko premiera rozmija się z nastrojami społecznymi. Jak podkreślił, spodziewał się, że w kwestii potępienia gloryfikacji UPA politycy różnych obozów będą mówić jednym głosem.

"Dziwię się, bo większość Polaków naprawdę jest oburzona tym, co robi Zełenski. Jest oburzona stawianiem pomników i nazywaniem ugrupowań wojskowych imieniem bandytów z UPA, a pan premier Donald Tusk to usprawiedliwia i zaczyna atakować własnego prezydenta" - ocenił prezydencki minister.

Do krytyki władz Ukrainy dołączył także były wicepremier Jacek Sasin. W rozmowie z RMF FM polityk PiS ocenił, że ewentualne odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego "nie wystarczy", a polska polityka wobec Ukrainy powinna opierać się na "twardym realizmie, bez sentymentów i ulgowego traktowania". Jednocześnie podkreślił, że skuteczne powstrzymywanie rosyjskiej agresji przez Ukrainę leży w interesie Polski.

Sasin przekonywał, że po skali pomocy udzielonej przez Warszawę - zarówno wojskowej, jak i humanitarnej - Kijów powinien uwzględniać polską wrażliwość historyczną. "Można chyba oczekiwać wzięcia przez tamtą stronę pod uwagę naszej wrażliwości i przestać nas wreszcie prowokować. Przestać wreszcie pluć nam w twarz" - powiedział były wicepremier.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: