Żurek o fałszywych alarmach: „Każdy, kto destabilizuje służby, poniesie surowe konsekwencje”

Seria fałszywych alarmów bombowych wycelowanych m.in. w dom rodziny prezydenta Karola Nawrockiego, siedzibę TV Republika oraz dom prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego wywołała reakcję resortu sprawiedliwości. Prokuratura i policja prowadzą śledztwo, a w sprawie zatrzymano już pierwsze osoby.

Źródło: PAP, X

27.05.2026. 23:04

Żurek o fałszywych alarmach: „Każdy, kto destabilizuje służby, poniesie surowe konsekwencje”

O szczegółach prowadzonych działań poinformował w środę prokurator generalny i szef Ministerstwa Sprawiedliwości, Waldemar Żurek. Podkreślił on, że skuteczna współpraca Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga z Centralnym Biurem Zwalczania Cyberprzestępczości (CBZC) przynosi efekty w postaci zatrzymań kolejnych osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

„Państwo działa. Do potencjalnych naśladowców – przestrzegam, że każdy, kto destabilizuje prawidłowe działanie służb, poniesie za to surowe konsekwencje. Nie warto” – napisał minister Żurek na platformie X.

Młodzi sprawcy, wysokie wyroki

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, prok. Karolina Staros, przekazała podczas środowej konferencji, że zatrzymani to osoby w wieku około 20 lat, dotychczas niekarane. Mimo młodego wieku, grozi im bardzo surowa kara – nawet do 15 lat więzienia.

Pierwszy z podejrzanych, zatrzymany 21 maja, usłyszał zarzuty udziału w grupie przestępczej i wywołania kilkunastu fałszywych alarmów, w tym tzw. alarmów kaskadowych (jednoczesnych zgłoszeń w wielu podmiotach). Sąd zdecydował o jego trzymiesięcznym areszcie.

Drugi z zatrzymanych (24 maja) jest podejrzany o kierowanie tą grupą. Częściowo przyznał się do winy i również trafił do aresztu.

Obecnie śledczy analizują udział kolejnych osób oraz badają powiązania między majowymi zdarzeniami a wcześniejszym śledztwem wszczętym w grudniu 2025 roku. Jak dodała prok. Staros, sprawa dotycząca alarmu w miejscu zamieszkania prezydenta Karola Nawrockiego jest wciąż w toku, a czynności wyjaśniające trwają.

Gigantyczna praca analityczna służb

Sukces operacji jest wynikiem wytężonej pracy funkcjonariuszy CBZC. „Przeanalizowaliśmy ogromne ilości danych pozyskanych z komputerów, telefonów oraz innych nośników. Te informacje pozwoliły nam bezpośrednio dotrzeć do osób podejrzanych o wywoływanie fałszywych alarmów” – zaznaczył komisarz Marcin Zagórski.

Śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań, podkreślając, że każda próba paraliżowania pracy policji, straży pożarnej czy pogotowia ratunkowego poprzez fałszywe zawiadomienia będzie traktowana priorytetowo i surowo rozliczana.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)