Statek Hondius zacumował w porcie w Rotterdamie po tym, jak na pokładzie wykryto potencjalne zakażenia groźnym hantawirusem. W wyniku choroby zmarły trzy osoby. Jednostka wypłynęła 1 kwietnia z argentyńskiej Ushuaii w rejs po Atlantyku.
Rzeczniczka operatora statku, firmy Oceanwide Expeditions, przekazała, że "z kapitanem wszystko w porządku, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności". Po zakończeniu formalnej procedury przekazania jednostki Dobrogowski opuścił pokład.
Większość załogi została objęta 42-dniową kwarantanną. Holenderscy członkowie załogi odbywają ją w domach, natomiast 17 marynarzy z Filipin pozostaje w specjalnie przygotowanym kontenerowym ośrodku izolacyjnym przy nabrzeżu portu w Rotterdamie. Holenderskie służby uznały, że ich powrót do kraju mógłby wiązać się z niewystarczającymi standardami sanitarnymi. Jak podkreślono, wszyscy członkowie załogi zostali przebadani i obecnie nie wykazują objawów choroby.
Hantawirus to niebezpieczny patogen przenoszony głównie przez gryzonie. Zakażenie może prowadzić do wysokiej gorączki, niewydolności nerek oraz ciężkich problemów oddechowych. Specjaliści podkreślają jednak, że ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa w Europie pozostaje bardzo niskie.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.