W rozmowie z telewizją Newsmax Redfield podkreślił, że w czasie pandemii instytucje zdrowia publicznego wielokrotnie przekazywały społeczeństwu błędne informacje, co doprowadziło do utraty zaufania.
"Dzieje się to w kontekście tego, że w 2020 roku, kiedy byłem dyrektorem CDC, WHO i Chiny twierdziły, że nie ma transmisji Covida z człowieka na człowieka i że nie występują zakażenia bezobjawowe. W obu przypadkach się myliły. Rozumiem więc, dlaczego część ludzi z podejrzliwością reaguje na podobny język również teraz" – powiedział Redfield.
Były szef CDC zaznaczył jednocześnie, że obecnie działania służb sanitarnych prowadzone są właściwie. Według niego eksperci CDC współpracujący z Uniwersytetem Nebraska oraz Uniwersytetem Emory profesjonalnie zajmują się analizą sytuacji.
Redfield zwrócił uwagę, że zamieszanie wokół hantawirusa wynika z faktu, iż choroba była dotąd kojarzona głównie z transmisją z gryzoni na ludzi. Tymczasem w ostatnich doniesieniach pojawiły się informacje o ograniczonych przypadkach zakażeń między ludźmi związanych z odmianą wirusa Andes.
"Wiemy, czym są te wirusy. W większości przypadków przenoszą się z gryzoni na człowieka. Niestety wirus Andes jest jedną z odmian hantawirusa, co do których wykazano możliwość transmisji z człowieka na człowieka" – wyjaśnił.
Mimo to Redfield uspokaja, że sytuacja nie powinna przerodzić się w kryzys zdrowotny na wielką skalę.
"To nie jest coś, co rozprzestrzeni się na szeroką skalę. Prawdopodobnie bardzo szybko przestaniemy obserwować nowe przypadki, o ile już tak się nie stało" – ocenił.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.