Rzecznik TSUE: Polska ma rację skarżąc Niemcy za nielegalne odpady. Jest jednak duże “ale”

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej powinien uwzględnić skargę Polski na Niemcy w zakresie przewiezienia i nieodebrania nielegalnych odpadów jedynie z miejscowości Tuplice, ale już nie z pięciu innych lokalizacji – wynika z wydanej w czwartek opinii rzecznika generalnego TSUE.

Źródło: PAP

21.05.2026. 15:06

Rzecznik TSUE: Polska ma rację skarżąc Niemcy za nielegalne odpady. Jest jednak duże “ale”

W latach 2015-2019 Polska odkryła w miejscowościach Tuplice, Stary Jawor, Sobolew, Gliwice, Sarbia i Brzozowo odpady z Niemiec, które uznała za nielegalne. Choć zażądała ich odbioru, niemieckie władze nie zareagowały. Stąd też Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej, żeby wydała decyzję o uchybieniu przez Niemcy zobowiązaniom państwa członkowskiego i skierowała sprawę do TSUE.

Polska w tej sprawie ma wobec Niemiec trzy zarzuty:

  • nieodebrania nielegalnych odpadów w ciągu przewidzianych prawem 30 dni z sześciu lokalizacji,
  • błędnego zaklasyfikowania odpadów (np. wg polskich władz w jednej z lokalizacji zamiast odpadów betonowych oznaczonych jako materiał do odzysku przemieszczone zostały gipsowe)
  • naruszenia przez Berlin zasad lojalnej współpracy przez niewyjaśnienie okoliczności przewiezienia nielegalnych śmieci.

Rzecznik generalny TSUE Athanasios Rantos w wydanej w czwartek opinii zgodził się tylko z częścią skargi, złożonej stronę polską.

Chodzi o skargę dotyczącą nielegalnych odpadów w miejscowości Tuplice. Tu odkryto 20 tys. ton żużli cynkowych. Jak potwierdził rzecznik, Polska po odkryciu nielegalnych odpadów zażądała od władz niemieckich ich usunięcia w ciągu 30 dni, te jednak nie podjęły działań. Po tym czasie Polska skierowała w 2023 r. skargę do KE, ta przekazała sprawę TSUE, a odpady zostały usunięte w 2024 r.

Jak jednak zauważył rzecznik w swojej opinii, nie zmienia to faktu, że Niemcy nie oczyściły terenu w przewidzianym w prawie terminie, co sprawia że skarga Polski jest zasadna. Rantos zaproponował więc TSUE, aby uwzględnił tę część skargi.

Jeśli chodzi o pozostałe pięć lokalizacji, to według rzecznika skargę należy oddalić m.in. dlatego, że Polska nie wykazała w niepozostawiający wątpliwości sposób ani nie przedstawiła dowodów na to, że odpady zostały przewiezione nielegalnie, ani że były w to zaangażowane niemieckie przedsiębiorstwa. Np. do miejscowości Stary Jawor i Sobolew zamiast wspomnianych już odpadów betonowych miały trafić odpady gipsowe, ale zdaniem rzecznika to, że na terenie odnaleziono pozostałości gipsu nie świadczy ani o tym jak tam trafiły, ani skąd. Podobnie nie można wykazać pochodzenia odpadów opakowaniowych i komunalnych znalezionych w trzech pozostałych miejscowościach.

Ponadto, jak wykazał rzecznik, mimo rozbieżności między Polską a Niemcami, państwa te współpracowały ze sobą, więc nawet jeśli w większości przypadków te wysiłki okazały się bezskuteczne, to ciężko mówić o braku chęci do współpracy. Opinia rzecznika generalnego nie jest wiążąca dla TSUE.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)