Dramat rodziny z Warszawy - miasto zabrało im dom. Ścieżka rowerowa ważniejsza od dachu nad głową?

Mieszkali tu przez lata i budowali rodzinne życie. Teraz mają stracić wszystko. Warszawski ratusz przejął dom rodziny z Białołęki pod rozbudowę ulicy. Właściciele nie kryją rozpaczy i oskarżają miasto o "kradzież", bo proponowana wysokość odszkodowania w warszawskich warunkach jest absurdalna.

Źródło: Onet.pl, TVN 24, Facebook

21.05.2026. 20:19

Dramat rodziny z Warszawy - miasto zabrało im dom. Ścieżka rowerowa ważniejsza od dachu nad głową?

Chodzi o nieruchomość przy ul. Kuszników 27. Według planów władz Warszawy teren ma zostać wykorzystany pod wielką inwestycję drogową na ulicy Białołęckiej wartą około 100 mln zł. Projekt obejmuje budowę nowej jezdni, chodników, ronda, kanalizacji i ścieżki rowerowej. Dla mieszkańców oznacza to jednak utratę domu, z którym związali całe życie.

Jak podaje TVN24 Warszawa, właściciele od miesięcy próbowali walczyć o pozostawienie budynku. Ich zdaniem inwestycję można było poprowadzić inaczej, bez konieczności burzenia domu. "Nowa podwójna jezdnia i chodniki zmieszczą się spokojnie między naszym domem a zabudowaniami sąsiadów" - przekonywał właściciel w mediach społecznościowych.

Największe emocje budzi jednak wysokość odszkodowania. Rodzina twierdzi, że miasto wyceniło nieruchomość na około 445 tys. zł. Według mieszkańców to kwota niewystarczająca, by kupić podobny dom w Warszawie.

Rodzina odmawiała opuszczenia budynku, jednak w czwartek nieruchomość została oficjalnie przejęta przez miasto. "Władze Warszawy kradną nam dom rodzinny pod ścieżkę rowerową" - napisał właściciel na Facebooku.

Mieszkańcy mówią dziś o bezsilności wobec urzędniczej machiny. Ich rodzinny dom ma zniknąć, a oni sami nie wiedzą, gdzie zaczną nowe życie.

Ratusz odpowiada na zarzuty

Ratusz twierdzi natomiast, że właściciele nie skorzystali z żadnego z przysługujących im praw. Nie odwołali się od decyzji ZRID, nie złożyli wniosku o wypłatę 70-procentowej zaliczki na poczet odszkodowania ani nie skorzystali z oferty lokalu zastępczego. Urzędnicy zaprzeczają też, jakoby w miejscu domu miała powstać ścieżka rowerowa.

W 2025 i 2026 roku urzędnicy kilkukrotnie spotykali się z właścicielami i proponowali lokal zamienny. Gdy pod koniec 2025 roku gotowa była umowa z wykonawcą właściciele odmówili wydania działki. To doprowadziło do czwartkowego przejęcia. Klucze do nieruchomości zostały wydane.

Kiedy państwo może przejąć nieruchomość?

Państwo może przejąć dom lub działkę tylko w ściśle określonych przez prawo sytuacjach. Główne z nich to:
- wywłaszczenie na cel publiczny: gdy nieruchomość jest niezbędna na realizację ważnych inwestycji (np. drogi krajowe, linie kolejowe, lotniska). W takim wypadku państwo lub samorząd mają obowiązek wypłacić odszkodowanie;
- zasiedzenie: jeśli dom i grunt przez 20 lub 30 lat są użytkowane w sposób ciągły przez kogoś innego (np. Skarb Państwa), kto traktuje je jak własność, a właściciel się tym nie interesuje;
- zrzeczenie się lub brak spadkobierców: dobrowolna rezygnacja z prawa własności lub sytuacja, w której po śmierci właściciela nikt nie dziedziczy nieruchomości.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: