Śmigłowce i samoloty gaśnicze wrócą do akcji w czwartek z samego rana. W nocy z żywiołem będzie walczyć 460-ciu strażaków, którzy przez cały czas będą polewać wodą najbardziej zagrożone odcinki lasu. Strażacy liczą też na pomoc aury - wiejący w odpowiednim kierunku wiatr może pomóc w ograniczeniu rozprzestrzeniania się ognia.
Skala pożaru i działania służb
Według szacunków żywioł objął już około 500 hektarów lasu. W środę w akcji uczestniczyło sześć samolotów i sześć śmigłowców, które wykonały setki zrzutów wody. Leśnicy i pracownicy zakładów usług leśnych tworzą pasy zaporowe oraz wycinają drzewa, by zatrzymać ogień na koronach.
Tragiczny wypadek podczas akcji
We wtorek rozbił się samolot gaśniczy Dromader biorący udział w akcji. Pilot zginął na miejscu. Sprawę bada Prokuratura Okręgowa w Zamościu, prowadząc śledztwo w kierunku katastrofy w ruchu lotniczym.
Zagrożenie pożarowe w regionie
Ogień trawi część Puszczy Solskiej, jednego z największych kompleksów leśnych w Polsce, rozciągającego się na ponad 79 tys. hektarów.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysłało alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego, apelując o zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie używania ognia w lasach i ich pobliżu.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.