Trwa walka z pożarem lasu na Lubelszczyźnie. Policyjne Black Hawki w akcji

W środę od wczesnego rana do akcji gaszenia pożaru lasu na Lubelszczyźnie ponownie zaangażowane zostaną śmigłowce. Tak zapowiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Źródło: PAP, Straż Pożarna, Policja

06.05.2026. 07:48

Trwa walka z pożarem lasu na Lubelszczyźnie. Policyjne Black Hawki w akcji

Jeden z policyjnych Black Hawków jest już w drodze z Warszawy, a drugi jest przygotowywany, aby w razie potrzeby wesprzeć akcję we wczesnych godzinach popołudniowych. Do działań włączone są także śmigłowce Lasów Państwowych” – powiedział Kierwiński w środę rano podczas briefingu dla dziennikarzy.

Jak wskazał Kierwiński, “od początku tej akcji każdy kolejny krok zależy od rozwoju sytuacji”. Dodał, że walkę z pożarem może utrudniać pogoda. “Pożar nadal jest poważny, a najbliższe godziny pokażą, w jakim kierunku będzie się rozwijał. Wprowadzenie śmigłowców od wczesnych godzin rannych ma pomóc powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Monitorujemy również prognozę pogody – niewielka zmiana kierunku wiatru może utrudniać działania służb” – stwierdził.

Z kolei komendant główny Państwowej Straży Pożarnej, nadbryg. Wojciech Kruczek, powiedział, że akcja gaszenia pożaru może potrwać nawet dobę; pożar rozprzestrzenia się wolno, ale jego front cały czas się przesuwa.

"Mamy obecnie na miejscu 48 zastępów. Na godzinę 8 kolejnych 58 nam dojedzie. To są zastępy z województwa lubelskiego, ale również kompania gaśnicza z województwa małopolskiego" - mówił Kruczek.

Komendant podkreślił też, że do najbliższych zabudowań jest ok. 6 km. Na miejscu są jeszcze zarzewia ognia, a front pożaru jest trudnodostępny. Przyczyny pożary nie są jeszcze znane.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie przed pożarem i dużym zadymieniem, zalecając mieszkańcom powiatu biłgorajskiego, żeby ograniczyli przebywanie na zewnątrz, zamknei drzwi i okna w domach oraz nie zbliżali się do miejsca pożaru i nie utrudniali działań służb.

W akcji gaszenia potężnego pożaru lasu w miejscowości Kozaki, w powiecie biłgorajskim, od wtorku brało udział ponad 300 strażaków z Lubelszczyzny i Podkarpacia. Żywioł objął ok. 250 ha. Podczas wykonywania zrzutów wody na płonące kompleksy leśne jeden z samolotów czarterowanych przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych (RDLP) w Warszawie uległ wypadkowi. Pilot maszyny nie przeżył. Informację o jego śmierci potwierdziły służby wojewody lubelskiego oraz przedstawiciele Lasów Państwowych.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: