Birol, który uczestniczył w spotkaniu ministrów finansów państw G7 w Paryżu, poinformował, że uwolnienie strategicznych rezerw ropy pozwoliło zwiększyć podaż na rynku o około 2,5 mln baryłek dziennie. Zastrzegł jednak, że możliwości dalszego korzystania z tych zasobów są ograniczone. "Rezerwy strategiczne nie są nieskończone" - podkreślił.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej sytuacja na rynku zmieniła się diametralnie od końca lutego, gdy Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operacje militarne przeciwko Iranowi. Przedtem rynek notował nadwyżkę podaży, a poziom magazynowanych zapasów był bardzo wysoki. Konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził jednak do gwałtownego ograniczenia dostaw i destabilizacji produkcji ropy w regionie.
Birol zwrócił uwagę, że wraz z rozpoczęciem sezonu letnich podróży i prac rolniczych na półkuli północnej zapotrzebowanie na paliwa będzie dodatkowo rosło. Szczególnie zwiększy się popyt na olej napędowy, paliwo lotnicze, benzynę oraz produkty wykorzystywane przy produkcji nawozów.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna poinformowała wcześniej, że globalne zapasy ropy spadły w marcu i kwietniu o rekordowe 246 mln baryłek. Organizacja przewiduje obecnie, że światowa produkcja ropy w 2026 roku będzie niższa od zapotrzebowania, podczas gdy jeszcze niedawno prognozowano nadwyżkę podaży.
Państwa zrzeszone w IEA zdecydowały w marcu o największym w historii uwolnieniu strategicznych rezerw surowca. Łącznie uzgodniono przekazanie na rynek 400 mln baryłek ropy, z czego do początku maja wykorzystano już około 164 mln baryłek.
Agencja szacuje również, że w wyniku wojny globalna podaż ropy spadnie w 2026 roku o około 3,9 mln baryłek dziennie - znacznie więcej niż prognozowano wcześniej.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.