Zwrot o 180 stopni: Belgia ostatecznie odchodzi od wygaszania energetyki atomowej

W czwartek Belgia zrobiła krok, który oznacza ostateczne odejście od wieloletniego planu wygaszania energetyki jądrowej. Rząd tego kraju ogłosił zamiar przejęcia wszystkich aktywów nuklearnych francuskiego giganta energetycznego Engie.

Źródło: premier.be; belgium.be; Brussels Signal

30.04.2026. 19:59

Zwrot o 180 stopni: Belgia ostatecznie odchodzi od wygaszania energetyki atomowej

Decyzję ogłosił premier Bart De Wever, wskazując, że celem jest zapewnienie bezpiecznych, przystępnych cenowo i niskoemisyjnych dostaw energii.

Engie oraz rząd Belgii podpisały list intencyjny określający ramy negocjacji. To nie tylko radykalna zmiana, ale także przełom po latach trudnych rozmów między dwiema stronami. Planowana umowa obejmuje całość operacji jądrowych należącej do Engie i jej belgijskiej spółki zależnej Electrabel.

Belgia przejmie zatem dwa wciąż działające reaktory (Doel 4 i Tihange 3), a także pięć bloków, które zostały wcześniej wyłączone lub są w trakcie likwidacji. Wraz z czwartkową decyzją wszystkie działania związane z wygaszaniem elektrowni zostały natychmiast wstrzymane.

Oprócz siedmiu reaktorów jądrowych oraz personelu, Belgia przejmie również wszystkie spółki zależne związane z energetyką jądrową, a także aktywa i zobowiązania.

Rząd zapowiedział, że zamierza nie tylko dalej eksploatować istniejące elektrownie, ale także rozbudować nowe moce jądrowe.

"W ten sposób rząd Belgii bierze odpowiedzialność za długoterminową przyszłość energetyczną kraju, mając na celu budowę stabilnej finansowo i ekonomicznie działalności, wspierającej bezpieczeństwo dostaw, cele klimatyczne, odporność przemysłową i dobrobyt społeczno-gospodarczy" – oświadczył minister energii Mathieu Bihet w opublikowanym komunikacie.

Engie i rząd Belgii planują sfinalizować główne elementy transformacji do 1 października. Około 40 proc. energii elektrycznej zużywanej obecnie w Belgii pochodzi obecnie z atomu.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: