Fala przemocy w Seattle. Mieszkańcy wznieśli prowizoryczne barykady

Mieszkańcy północnej dzielnicy Seattle zaczęli budować prowizoryczne barykady na ulicach osiedlowych po tym, jak strzelaniny i ciągłe problemy z przestępczością sprawiły, że wielu obawia się o swoje bezpieczeństwo – informuje amerykański Newsmax.

Źródło: Newsmax

26.05.2026. 09:35

Fala przemocy w Seattle. Mieszkańcy wznieśli prowizoryczne barykady

Sąsiedzi mieszkający w pobliżu Aurora Avenue twierdzą, że przemoc z użyciem broni palnej, prostytucja i nocne zamieszki nasiliły się w ostatnich miesiącach. Po kolejnej strzelaninie w sobotę wczesnym rankiem mieszkańcy zablokowali drogi, używając stert ziemi, betonu, żwiru i metalowych barier, próbując ograniczyć ruch pojazdów wjeżdżających na pobliskie osiedla.

Na jezdni znaleziono około 40 łusek

Filmy udostępnione w internecie pokazują ulice częściowo zamknięte, z dużymi, prowizorycznymi barykadami wyścielonymi taśmą odblaskową i oznakowaniem ostrzegawczym.

Policja w Seattle poinformowała, że ​​funkcjonariusze reagujący na zgłoszenia strzelaniny około godziny 4:00 rano w sobotę w pobliżu Aurora Avenue North i North 98th Street znaleźli na jezdni około 40 łusek po nabojach. Kule trafiły co najmniej jeden pojazd i pobliskie budynki. Mieszkańcy twierdzą, że przypadkowe strzały wielokrotnie uszkadzały samochody i domy.

Mieszkańcy twierdzą, że przemoc rozprzestrzeniająca się na dzielnice mieszkalne jest związana z prostytucją i innymi przestępstwami skoncentrowanymi wzdłuż Aurora Avenue. „Mamy nocną prostytucję, mamy przemoc z użyciem broni palnej, która się z tym wiąże” – powiedział jeden z mieszkańców. Inny mieszkaniec skrytykował władze miasta za to, że nie powstrzymały przemocy.„To przerażające, że tu mieszkamy, a jeszcze bardziej przerażające jest to, że miasto absolutnie nic nie robi, aby chronić mieszkańców tej dzielnicy”.

Odpowiedź policji

Mieszkańcy twierdzą, że wcześniejsze barykady zostały zdewastowane, a później odbudowane z mocniejszych materiałów. „Boimy się po prostu, że któryś z sąsiadów będzie musiał umrzeć, zanim miasto coś zrobi” – powiedział inny mieszkaniec.

Mieszkańcy domagają się również bardziej rygorystycznego egzekwowania rozporządzenia, przyjętego w 2024 roku i mającego na celu ograniczenie prostytucji i handlu ludźmi w celach seksualnych. Biuro burmistrza Seattle, Bruce'a Harrella, określiło przemoc jako „głęboko niepokojącą” i zapowiedziało, że policja zwiększy liczbę nocnych patroli oraz rozmieści w tym rejonie jednostkę ds. redukcji przemocy z użyciem broni palnej.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)