Atak dronowy na elektrownię atomową w ZEA

W niedzielę na terenie jedynej elektrowni jądrowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich doszło do pożaru po ataku drona. Według władz nie odnotowano ofiar ani wycieku promieniowania, jednak incydent ponownie zaostrzył obawy przed eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Źródło: Newsmax

17.05.2026. 19:37

Atak dronowy na elektrownię atomową w ZEA

Celem uderzenia była elektrownia Barakah, położona około 225 kilometrów na zachód od Abu Zabi, w pobliżu granicy z Arabią Saudyjską. Nikt oficjalnie nie przyznał się do ataku, a władze ZEA nie wskazały sprawcy. W ostatnich dniach Emiraty oskarżały jednak Iran o przeprowadzenie serii ataków rakietowych i dronowych w związku z napięciami wokół cieśniny Ormuz - jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.

Emiracki organ odpowiedzialny za nadzorowanie energetyki jądrowej zapewnił, że pożar nie wpłynął na bezpieczeństwo instalacji, a wszystkie reaktory funkcjonują normalnie. Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej poinformowała jednak, że ogień objął generator elektryczny, a jeden z reaktorów został czasowo przełączony na awaryjne zasilanie z generatorów dieslowskich.

Szef MAEA Rafael Grossi wyraził "głębokie zaniepokojenie" incydentem i podkreślił, że wszelkie działania militarne mogące zagrozić bezpieczeństwu obiektów jądrowych są niedopuszczalne. Elektrownia Barakah została zbudowana przy współpracy z Koreą Południową i działa od 2020 roku.

Do ataku doszło w momencie gdy administracja prezydenta USA Donalda Trumpa sugeruje możliwość wznowienia działań wojennych, a rozmowy dyplomatyczne pozostają w impasie. Według medialnych doniesień Izrael i Stany Zjednoczone koordynują możliwe dalsze operacje przeciwko Iranowi. W ostatnich tygodniach coraz częściej dochodzi do ataków na infrastrukturę energetyczną w regionie Zatoki Perskiej. Eksperci ostrzegają, że dalsza eskalacja może zagrozić światowym dostawom energii i pogłębić globalny kryzys paliwowy.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: