Niedzielne wybory w Andaluzji. Test dla całej hiszpańskiej sceny politycznej

Niedzielne wybory regionalne w Andaluzji są postrzegane w Hiszpanii jako najważniejszy test polityczny przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi, które mają odbyć się najpóźniej w 2027 roku.

Źródło: Brussels Signal

16.05.2026. 17:03

Niedzielne wybory w Andaluzji. Test dla całej hiszpańskiej sceny politycznej

Najludniejszy region kraju, liczący 6,8 mln uprawnionych do głosowania, od dekad uchodzi za polityczny barometr nastrojów społecznych w całej Hiszpanii. Tym razem stawką jest nie tylko przyszłość lokalnych władz, ale również pozycja premiera Pedro Sánchez i lidera opozycji Alberto Núñez Feijóo.

Jak podkreśla w swojej analizie portal Brussels Signal, Andaluzja, obejmująca osiem prowincji i 785 gmin, jest uznawana za najbardziej reprezentatywny politycznie region Hiszpanii. W przeciwieństwie do Katalonii czy Kraju Basków nie istnieją tam silne ruchy separatystyczne, a scena polityczna odzwierciedla układ sił znany z poziomu krajowego. O głosy rywalizują przede wszystkim centrowa Partia Ludowa (PP), socjaliści z PSOE, prawicowy Vox oraz ugrupowania skrajnie lewicowe.

Przez niemal cztery dekady Andaluzja była bastionem PSOE. Socjaliści rządzili regionem nieprzerwanie od 1982 do 2019 roku, często zdobywając ponad połowę głosów. Przełom nastąpił dopiero po zwycięstwie Partii Ludowej pod przywództwem Juana Manuela Moreno Bonilli, który w 2022 roku uzyskał samodzielną większość.

Według ostatnich sondaży PP może ponownie zwyciężyć i utrzymać większość absolutną w 109-osobowym parlamencie regionalnym. Średnia badań daje partii Moreno Bonilli około 57 mandatów, podczas gdy próg samodzielnych rządów wynosi 55 miejsc. Socjaliści mogą natomiast zanotować najgorszy wynik w historii regionu, zdobywając zaledwie 25–30 mandatów i około jednej piątej głosów.

Taki rezultat byłby poważnym ciosem dla premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza, osłabionego już przez kolejne afery korupcyjne z udziałem osób z jego najbliższego otoczenia i członków rodziny. Dlatego szef rządu osobiście zaangażował się w kampanię w Andaluzji.

Szczególną uwagę zwraca kandydatura Maríi Jesús Montero, byłej minister finansów i wicepremier Hiszpanii, która zrezygnowała z funkcji w Madrycie, aby poprowadzić kampanię socjalistów w regionie. Jej ewentualna porażka może wywołać kryzys w PSOE.

Wybory będą również testem dla strategii lidera opozycji Alberto Núñeza Feijóo, który próbuje budować wizerunek umiarkowanej centroprawicy niezależnej od Voxu. Jeśli PP utrzyma większość absolutną, Feijóo otrzyma mocny argument przeciwko konieczności zawierania koalicji z radykalniejszą prawicą. Jeśli jednak partia straci choć jeden mandat poniżej progu większości, Moreno Bonilla może zostać zmuszony do negocjacji z Voxem.

Dla Santiago Abascala, szefa Vox, i jego ugrupowania niedzielne głosowanie również ma znaczenie strategiczne. Wejście do regionalnej gry koalicyjnej w Andaluzji umocniłoby pozycję partii w całej Hiszpanii i wpisałoby się w szerszy europejski trend wzrostu znaczenia prawicy populistycznej, widoczny m.in. we Włoszech, Belgii, Francji czy Holandii.

Hiszpańskie media podkreślają, że niedzielny wieczór wyborczy odpowie na cztery kluczowe pytania: czy PP potrafi samodzielnie rządzić, czy PSOE utrzyma resztki dawnej dominacji, czy Vox nadal rośnie w siłę oraz czy umiarkowane centrum pozostaje silniejsze od bardziej radykalnej prawicy. Wielu komentatorów uważa, że właśnie w Andaluzji rozpoczyna się faktyczna kampania przed następnymi wyborami parlamentarnymi w Hiszpanii.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: