Lewicowość po francusku: z dala od biednych i imigrantów

Wewnętrzny dokument sztabu francuskiego europosła Raphaëla Glucksmanna wywołał polityczne kontrowersje we Francji. Poufna notatka, do której dotarł portal Politico, sugeruje ograniczenie działań skierowanych do mniej zamożnych wyborców podczas kampanii przed przyszłorocznymi wyborami prezydenckimi.

Źródło: Politico

13.05.2026. 10:30

Lewicowość po francusku: z dala od biednych i imigrantów

46-letni Glucksmann jest uznawany za jednego z potencjalnych kandydatów centrolewicy na prezydenta po zakończeniu kadencji Emmanuela Macrona. Sondaże wskazują, że może znaleźć się w drugiej turze wyborów, rywalizując z kandydatami prawicy - Marine Le Pen lub Jordanem Bardellą.

Dokument ze sztabu analizuje grupy wyborców najbardziej skłonnych poprzeć polityka. Według autorów notatki największe szanse na zdobycie głosów daje elektorat zamożniejszych pracowników umysłowych po 50. roku życia, emerytów oraz osób utożsamiających się z Partią Socjalistyczną lub umiarkowaną lewicą.

Jednocześnie memorandum zaleca, by "na razie" unikać intensywnych działań wobec osób w wieku 18–25 lat, samotnych rodziców oraz wyborców o niższych dochodach, których określono jako "trudniejszych do zmobilizowania".

Autorzy dokumentu sugerują także ograniczenie prób pozyskiwania głosów mieszkańców uboższych, wielokulturowych przedmieść dużych francuskich miast, zamieszkanych licznie przez społeczności imigranckie. Według notatki wyborcy ci mają częściej popierać lidera radykalnej lewicy Jean-Luca Mélenchona, który oficjalnie rozpoczął już swoją kampanię.

Jak podkreśla Politico, wyciek dokumentu może zaszkodzić wizerunkowi Glucksmanna, który od lat próbuje zerwać z opinią polityka oderwanego od klasy średniej i robotniczej. Europoseł jest partnerem jednej z najbardziej znanych francuskich dziennikarek i synem znanego filozofa.

Sprawę szybko wykorzystali rywale z obozu Mélenchona. Deputowany Paul Vannier napisał w serwisie X: "[Glucksmanna] kompletnie nie obchodzi los biednych, młodych ludzi, samotnych matek i mieszkańców robotniczych dzielnic, jeśli nie przynoszą mu głosów".

Pobierz aplikację Newsmax Polska: