46-letni Glucksmann jest uznawany za jednego z potencjalnych kandydatów centrolewicy na prezydenta po zakończeniu kadencji Emmanuela Macrona. Sondaże wskazują, że może znaleźć się w drugiej turze wyborów, rywalizując z kandydatami prawicy - Marine Le Pen lub Jordanem Bardellą.
Dokument ze sztabu analizuje grupy wyborców najbardziej skłonnych poprzeć polityka. Według autorów notatki największe szanse na zdobycie głosów daje elektorat zamożniejszych pracowników umysłowych po 50. roku życia, emerytów oraz osób utożsamiających się z Partią Socjalistyczną lub umiarkowaną lewicą.
Jednocześnie memorandum zaleca, by "na razie" unikać intensywnych działań wobec osób w wieku 18–25 lat, samotnych rodziców oraz wyborców o niższych dochodach, których określono jako "trudniejszych do zmobilizowania".
Autorzy dokumentu sugerują także ograniczenie prób pozyskiwania głosów mieszkańców uboższych, wielokulturowych przedmieść dużych francuskich miast, zamieszkanych licznie przez społeczności imigranckie. Według notatki wyborcy ci mają częściej popierać lidera radykalnej lewicy Jean-Luca Mélenchona, który oficjalnie rozpoczął już swoją kampanię.
Jak podkreśla Politico, wyciek dokumentu może zaszkodzić wizerunkowi Glucksmanna, który od lat próbuje zerwać z opinią polityka oderwanego od klasy średniej i robotniczej. Europoseł jest partnerem jednej z najbardziej znanych francuskich dziennikarek i synem znanego filozofa.
Sprawę szybko wykorzystali rywale z obozu Mélenchona. Deputowany Paul Vannier napisał w serwisie X: "[Glucksmanna] kompletnie nie obchodzi los biednych, młodych ludzi, samotnych matek i mieszkańców robotniczych dzielnic, jeśli nie przynoszą mu głosów".
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.