Znamy wyniki wyborów na Wyspach: dotkliwa klęska Partii Pracy, triumf Reform UK

Rządząca Wielką Brytanią Partia Pracy pod wodzą Keira Starmera poniosła klęskę w czwartkowych wyborach lokalnych w Anglii oraz do parlamentów Szkocji i Walii. Laburzyści tracą setki mandatów i historyczne bastiony, a największym wygranym staje się prawicowa partia Reform UK.

Autor:

Marzena Szulc

Źródło: PAP, X

08.05.2026. 23:13

Znamy wyniki wyborów na Wyspach: dotkliwa klęska Partii Pracy, triumf Reform UK

Walia: koniec trwającej ćwierć wieku dominacji laburzystów

Najbardziej spektakularny upadek Partii Pracy odnotowano w Walii. Ugrupowanie to sprawowało tam rządy nieprzerwanie od 1999 roku, jednak tegoroczne wybory przyniosły katastrofalne załamanie poparcia – z 36,2 proc. do zaledwie 11,1 proc. Laburzyści zdołali utrzymać jedynie 9 z 96 mandatów.

Zwycięzcą w Walii została pro-niepodległościowa partia Plaid Cymru, która zdobyła historyczne 43 mandaty (choć to za mało do samodzielnego rządzenia). Prawdziwą sensacją jest jednak wynik Reform UK – ugrupowanie, które dotąd nie posiadało żadnego posła w walijskim parlamencie, teraz obsadzi aż 34 miejsca, stając się drugą siłą polityczną w kraju.

Anglia: masowa utrata radnych i samorządów

W Anglii, gdzie wciąż trwa liczenie głosów w części okręgów, obraz dla rządu Keira Starmera jest równie pesymistyczny. Partia Pracy straciła już blisko 1100 z 2196 bronionych mandatów radnych. Co więcej, laburzyści utracili kontrolę nad co najmniej 26 samorządami – to ponad połowa ośrodków, w których dotychczas rządzili.

Beneficjentem niezadowolenia społecznego ponownie okazała się partia Reform UK:

  • zyskała netto ponad 1200 nowych radnych.
  • zdobyła samodzielną większość w co najmniej dziewięciu samorządach.

Straty odnotowała również opozycyjna Partia Konserwatywna (minus 500 radnych). Z kolei Partia Zielonych, mimo przyrostu o 250 mandatów, wypadła poniżej oczekiwań sondażowych.

Szkocja: SNP utrzymuje władzę, ale bez "mandatu na referendum"

W Szkocji sytuacja wydaje się najbardziej stabilna, choć nie bezproblemowa dla rządzących. Szkocka Partia Narodowa (SNP), sprawująca władzę od 2007 roku, pozostanie u steru, ale wszystko wskazuje na to, że nie uzyska większości bezwzględnej w parlamencie w Edynburgu.

Dla liderów SNP to dotkliwa wiadomość – brak samodzielnej większości osłabia ich argumentację w rozmowach z Londynem na temat rozpisania nowego referendum niepodległościowego. Trwa tam obecnie walka o drugie miejsce, o które zaciekle rywalizują Partia Pracy oraz rosnąca w siłę Reform UK.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)