Wielka Brytania przy urnach. Czy to koniec politycznego duopolu i rządu Keira Starmera?

W czwartek rano rozpoczęły się wybory lokalne w Anglii oraz wybory do parlamentów Szkocji i Walii. Brytyjczycy decydują nie tylko o składzie lokalnych rad, ale przede wszystkim o przyszłości premiera Keira Starmera oraz integralności Zjednoczonego Królestwa.

Autor:

Marzena Szulc

Źródło: PAP, X

07.05.2026. 10:46

Wielka Brytania przy urnach. Czy to koniec politycznego duopolu i rządu Keira Starmera?

Sondaże wskazują na historyczne przetasowania, które mogą na dobre zakończyć erę dominacji dwóch partii. Choć oficjalne wyniki poznamy w piątek po południu, już teraz eksperci mówią o politycznym trzęsieniu ziemi.

Keir Starmer pod ścianą

Zaledwie dwa lata po przejęciu władzy w 2024 roku, Partia Pracy pod wodzą Keira Starmera stoi w obliczu spektakularnej porażki. Sondaże przewidują, że laburzyści mogą stracić nawet dwie trzecie posiadanych mandatów. Najbardziej bolesna może okazać się utrata bastionów w Londynie, gdzie rozczarowani wyborcy masowo odpływają w stronę Partii Zielonych.

Jeśli czarny scenariusz się ziści, pozycja Starmera jako lidera zostanie poważnie zagrożona, a wewnątrz partii może dojść do buntu dążącego do jego dymisji jeszcze przed kolejnymi wyborami krajowymi.

Marsz „antysystemowców”: sukces Farage’a i Zielonych

Wielka Brytania przestaje być systemem dwupartyjnym. Na fali antyimigracyjnych i antyestablishmentowych haseł wyrasta Reform UK pod wodzą Nigela Farage’a. Partia ta celuje w dawne robotnicze okręgi na północy Anglii, które niegdyś były “pewniakami” dla Partii Pracy. Przewiduje się, że Reform UK może zdobyć nawet 1500–1600 mandatów.

Równie silną pozycję buduje Partia Zielonych, która z prognozowanym wynikiem 1100 mandatów może stać się nową siłą w ośrodkach akademickich i dużych miastach. Tradycyjne potęgi – Partia Pracy i Konserwatyści – będą prawdopodobnie zmuszone bić się o odległe, trzecie miejsce.

Szkocja i Walia. Kurs na niepodległość?

W Szkocji dominację potwierdza Szkocka Partia Narodowa (SNP). Jeśli ugrupowanie zdobędzie bezwzględną większość, zyska potężny argument za rozpisaniem kolejnego referendum niepodległościowego.

Prawdziwa sensacja szykuje się jednak w Walii. Region ten, rządzony przez laburzystów nieprzerwanie od 1999 roku, może stać się areną ich największej klęski. Sondaże wskazują, że o zwycięstwo powalczą tam separatystyczna Plaid Cymru oraz Reform UK, spychając Partię Pracy na trzecie miejsce.

Zdaniem komentatorów dzisiejsze głosowanie to test dla jedności kraju. Wyniki mogą nie tylko zmienić mapę polityczną wysp, ale też zapoczątkować procesy, których nie da się już zatrzymać.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)