Specjalnie dla Newsmax ekspert ds. Wielkiej Brytanii wymienia przyczyny porażki Keira Starmera

„Po ogromnym zwycięstwie Partii Pracy dwa lata temu premier obiecał wielkie zmiany. Tych zmian nie dowiózł” – mówi specjalnie dla Newsmax Polska Elżbieta Królikowska-Avis, wieloletnia korespondentka polskich mediów w Wielkiej Brytanii.

Źródło: Newsmax Polska

08.05.2026. 13:17

Specjalnie dla Newsmax ekspert ds. Wielkiej Brytanii wymienia przyczyny porażki Keira Starmera

Dotychczasowe wyniki wyborów lokalnych w Wielka Brytania potwierdzają wcześniejsze sondaże zapowiadające dotkliwą porażkę Partia Pracy. Formacja Keira Starmera zdecydowanie wygrała wybory parlamentarne w 2024 r., uzyskując jeden z najlepszych wyników w swojej historii. Teraz wynik wyborów lokalnych może okazać się jednym z najgorszych w historii tej formacji.

„Dziś w Wielkiej Brytanii można zobaczyć tytuły prasowe w stylu: ‘Keir dziś na Downing Street, ale czy będzie tam jutro?’” – mówi nam Elżbieta Królikowska-Avis.

Złość związków zawodowych

„Po raz pierwszy, odkąd pamiętam, związki zawodowe żądają ‘głowy’ laburzystowskiego premiera. A Keir Starmer to ich kandydat. Związki zawodowe w Wielkiej Brytanii zawsze były czerwone i zawsze wspierały, a często także finansowały laburzystów. Premier obiecał dwa lata temu wielkie zmiany po ogromnym zwycięstwie Partii Pracy, odniesionym w imponującym stylu. Tych zmian nie dowiózł” – słyszymy.

Nasza rozmówczyni zwraca uwagę na narastające rozgoryczenie Brytyjczyków migracją. „Już dwa lata temu, podczas marszów ulicznych przeciwko kryminalistom znajdującym się wśród imigrantów, które odbyły się w odpowiedzi na zabójstwo trzech małych dziewczynek przez imigranta w Southport niedaleko Liverpool, premier opowiedział się nie po stronie swoich wyborców, a po stronie imigranta” – zaznacza.

„Gdy jesienią ubiegłego roku w Wielkiej Brytanii gościł Donald Trump, to Keir Starmer zachowywał się jak skarcony uczeń, słuchając, że w USA Trump świetnie poradził sobie z imigrantami z południa, a Starmer nie radzi sobie w Wielkiej Brytanii, co zresztą jest prawdą” – dodaje ekspertka.

Ambasador miał związek z Epsteinem

Kolejna rysa na wizerunku urzędującego premiera związana jest z powiązaniem ważnego polityka Partii Pracy z aferą Jeffreya Epsteina. „Kolejny raz Starmer skompromitował się w związku z postacią Petera Mandelsona. To ważna postać wśród laburzystów, przyjaciel premiera. Był autorem programu ‘New Labour’ w epoce Tony Blaira. Mandelson został mianowany ambasadorem Wielkiej Brytanii w Waszyngton, ale okazało się, że nie przeszedł weryfikacji służb specjalnych. Mandelson tego uniknął, nie wiadomo, jaką rolę odegrał w tym premier. Co ważne, jest on uwikłany w sprawę Epsteina. Mandelson został ostatecznie postawiony przed sądem i nie wiadomo, jakie będą konsekwencje tej sprawy” – tłumaczy Elżbieta Królikowska-Avis.

„Z tych powodów mamy teraz sukces Reform UK Nigel Farage i olbrzymią porażkę Partii Pracy” – kończy Elżbieta Królikowska-Avis.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: