Orzeczone wyroki oznaczają, że po upływie dwóch lat kary zostaną automatycznie zamienione na dożywotnie pozbawienie wolności, bez jakiejkolwiek możliwości „zmniejszenia wyroku lub zwolnienia warunkowego”. Wyroki te są najsurowszymi, jakie wydano wobec wysokich rangą oficerów wojskowych od czasu, gdy Xi Jinping rozpoczął w 2012 roku swoją kampanię antykorupcyjną.
Jak poinformowała chińska agencja prasowa Xinhua, sąd wojskowy uznał Li za winnego „przyjmowania i wręczania łapówek”, a Weia – za winnego wyłącznie „przyjmowania łapówek”. Choć w oficjalnym oświadczeniu nie podano kwot, jakie mieli przyjąć skazani, władze w Pekinie zarzucały wcześniej Li, że jego korupcyjne działania „wyrządziły wielką szkodę partii, obronie narodowej i rozwojowi armii”.
Postępowania wobec obu generałów prowadzone były przez wiele miesięcy w ścisłej tajemnicy. Kariery obydwu kończyły się nagłym zniknięciem z przestrzeni publicznej. Li Shangfu, mianowany ministrem w marcu 2023 roku, zniknął zaledwie siedem miesięcy później – był to najkrótszy staż w historii tego resortu. Warto przypomnieć, że od 2018 r. Shanghu był objęty sankcjami USA za transakcje zbrojeniowe z Rosją. Wei Fenghe, poprzednik Li, dowodził wcześniej wojskami rakietowymi, które odpowiadają za chiński arsenał nuklearny. Nie był widziany publicznie od marca 2023 roku.
Eksperci wskazują, że czystki w elitarnej dywizji wojsk rakietowych mają na celu zagwarantowanie „absolutnej lojalności” chińskich sił zbrojnych wobec rządzącej Komunistycznej Partii Chin. Część obserwatorów podkreśla, że kampania służy przede wszystkim bezwzględnemu umocnieniu władzy obecnego przywódcy.
Interesującym szczegółem jest też informacja o „czyszczeniu” cyfrowej historii chińskiej armii. W ostatnich dniach z internetowych archiwów dziennika Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, „Jiefangjun Bao”, zniknęły wszystkie wydania sprzed stycznia 2026 roku, co może być element dążenia Pekinu do przejęcia całkowitej kontroli nad przekazem.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)