Ćwiczenia mają potrwać 19 dni i weźmie w nich udział 17 tysięcy żołnierzy. Poza wojskowymi z USA i Filipin wezmą w nich udział również przedstawiciele sił zbrojnych Francji, Kanady, Australii i Nowej Zelandii, a po raz pierwszy w historii aktywnie w działania włączą się Japończycy. Do tej pory przedstawiciele tego kraju ograniczali się do aktywnosci w zakresie pomocy humanitarnej. Tym razem wystrzelą pociski rakietowe, które mają zatopić pozorowane wrogie statki. W ćwiczeniach weźmie udział około 1000 żołnierzy Japońskich Lądowych Sił Samoobrony (JGSDF).
Zaciśnięcie współpracy między Japonią a Filipinami
To kolejny krok w zacieśnianiu współpracy militarnej między Japonią a Filipinami. Umowa o wzajemnym dostępie między Manilą a Tokio, która weszła w życie we wrześniu 2025 roku, umożliwia personelowi JSDF i Sił Zbrojnych Filipin (AFP) działanie na terytorium drugiej strony w ramach ćwiczeń i innych misji. Wzmacnia również zbiorowe odstraszanie wzdłuż pierwszego łańcucha wysp – pasma archipelagów u wschodnich wybrzeży Azji, rozciągającego się od Japonii po Indonezję i stanowiącego kluczową linię obrony dla Stanów Zjednoczonych oraz ich sojuszników.
Japonia często spotyka się z naruszeniami terytorialnymi ze strony chińskich sił morskich na Morzu Wschodniochińskim, w tym wokół kontrolowanych przez Japonię Wysp Senkaku. Tokio jest również zaniepokojone rosnącą obecnością wojskową Chin w tym regionie.
Japonia, Filipiny i ich wieloletni sojusznik – Stany Zjednoczone – coraz częściej koordynują inicjatywy morskie i obronne w obliczu zmieniających się wyzwań w zakresie bezpieczeństwa na Morzu Południowochińskim.
Dowódca sił zbrojnych Filipin, generał Romeo Brawner, podkreślił, że celem jest budowanie zdolności odstraszania i "obrona prawa międzynarodowego".
Kluczowa logistyka
W trakcie manewrów zaplanowano m.in. symulowany atak morski oraz skoordynowane działania powietrzne. Ćwiczenia odbędą się w prowincjach na północnej wyspie Luzon, w pobliżu Tajwanu i spornych obszarów Morza Południowochińskiego. Tegoroczna edycja ćwiczeń kładzie nacisk na logistykę, szybkie rozmieszczenie oraz nowe obszary, takie jak cyberprzestrzeń i przestrzeń kosmiczna, a także na bezpieczeństwo morskie i operacje desantowe.
Wobec rozpoczynających się manewrów obojętnie nie przeszły Chiny. Rzecznik chińskiego MSZ oświadczył, że współpraca militarna nie może podważać stabilności w regionie ani być wymierzona w państwa trzecie.
Agresywne manewry Chin
Filipiny wielokrotnie potępiały działania Pekinu w części morza, którą Filipińczycy nazywają Morzem Zachodniofilipińskim. Agresywne manewry Chińskiej Straży Przybrzeżnej obejmują taranowanie, blokowanie, użycie armatek wodnych oraz oślepianie laserami filipińskich statków rybackich i rządowych, legalnie operujących w uznanych przez społeczność międzynarodową wyłącznych strefach ekonomicznych Filipin.
Konflikt na Morzu Południowochińskim to jeden z najważniejszych sporów geopolitycznych we współczesnym świecie. Dotyczy on głównie roszczeń terytorialnych do wysp, raf i wód w regionie Morza Południowochińskiego, które zgłaszają m.in. Chiny, Wietnam, Filipiny czy Malezja. Szczególnie sporne są archipelagi, takie jak Wyspy Spratly i Wyspy Paracelskie.
Znaczenie tego obszaru wynika nie tylko z potencjalnych złóż ropy naftowej i gazu, ale także z faktu, że przebiegają tam jedne z najważniejszych szlaków handlowych świata. Konflikt angażuje mocarstwa zewnętrzne, takie jak Stany Zjednoczone, które sprzeciwiają się rosnącym wpływom Chin w regionie.
Mimo licznych sporów i incydentów sytuacja pozostaje napięta, ale względnie stabilna.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.