Ekspert OSW dla Newsmax Polska: Rosja popada w spiralę działań, które mogą doprowadzić do jej klęski

"Rozpoczynając agresję na Ukrainę Rosja podjęła duże ryzyko. Przez ostatnie trzy lata nie odniosła znaczącego sukcesu, a coraz bardziej popada w spiralę działań, które mogą doprowadzić do jej klęski" - przewiduje w rozmowie z Newsmax Polska ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), Konrad Popławski.

Źródło: Newsmax Polska

20.04.2026. 10:13

Ekspert OSW dla Newsmax Polska: Rosja popada w spiralę działań, które mogą doprowadzić do jej klęski

"Patrząc na sytuację na Ukrainie z szerszej perspektywy, odrywając się od codziennej medialnej sieczki, uświadomimy sobie, że Kreml wciąż nie zrealizował tam zakładanych celów wojskowych ani politycznych. Jednocześnie Ukraińcy obnażyli opłakany stan rosyjskiej armii" - podkreśla analityk.

Rosyjska gospodarka: statystyczny wzrost kosztem przyszłości

Jak zwraca uwagę, Rosja co prawda odnotowuje w statystykach wzrost gospodarczy, ale odbywa się to kosztem perspektyw długoterminowych i inwestycji w przyszłość.

"Nie wiemy dokładne kiedy, ale prędzej czy później doprowadzi to do gwałtownego obniżenia warunków bytowych. Mogą się na to nałożyć problemy z sukcesją władzy. Władimir Putin nie jest młodym człowiekiem. Skupił on w swoich rękach pełnię władzy i wyciął potencjalnych konkurentów. Demokracja przysparza licznych problemów, ale wymuszona w niej intensywna konkurencja ułatwia proces przekazywania władzy, podczas gdy w systemach takich jak rosyjski każda tego typu zmiana jest olbrzymim zagrożeniem dla stabilności"- tłumaczy Popławski.

Przede wszystkim zwraca jednak uwagę na strukturalne procesy, które uruchomiła inwazja.

Słabość Rosji: uzależnienie od szlaków morskich

"Piętą achillesową Rosji jest względnie trudny dostęp do szlaków morskich. Jednocześnie, szlaki te i porty są dla Kremla kluczowe ze względu na eksport surowców energetycznych. Możliwości eksportu rurociągami zostały bowiem poważnie ograniczone" - przypomina ekspert OSW, specjalizujący się w analizie łańcuchów dostaw i connectivity.

"Szczególnie ważne jest Morze Bałtyckie i Czarne, gdyż porty oddalone od gospodarczego centrum Rosji - np. na Dalekim Wschodzie - mają marginalne znaczenie. Sam szlak przez Bałtyk obsługuje połowę eksportu ropy naftowej, a ostatnie ataki ukraińskich dronów udowadniają, jak podatne są one na zakłócenia" - dodaje.

Przypomina też, że historycznie Rosja urosła do rangi imperium dopiero wtedy, gdy przebiła się do Bałtyku i zyskała możliwość eksportu zboża, drewna i surowców na Zachód.

Rosja skazana na Chiny – i na ich warunki

"Ten kontekst pokazuje, jak potencjalnie niebezpieczne dla Rosji jest to, że Bałtyk stał się niemal wewnętrznym morzem NATO, a Morze Czarne może być zawsze zablokowane przez Turcję. Iran mógłby być ważną tranzytową alternatywą dla eksportu do np. Indii, ale obecna sytuacja to wyklucza. Moskwa jest zatem skazana na rozbudową połączeń z Chinami" - zaznacza Konrad Popławski, zastrzegając, że choć Pekin jest sojusznikiem Kremla, to nie waha się wykorzystywać istniejących zależności do wymuszania dużo niższych cen za węglowodory niż klienci z Zachodu, budowania przewagi konkurencyjnej i osłabiania rosyjskiego przemysłu.

Na tym nie koniec. "Jeszcze pozostaje druga strona równania, czyli technologie. Rosja ucierpiała na odcięciu od nich, co np. spowolniło projekty eksploracyjne w Arktyce, a także wymusza jeszcze większą zależność od Chin" - wskazuje analityk.

Popławski przestrzega przed lekceważeniem Rosji: "Właśnie wtedy, gdy schodzące z dziejowej sceny mocarstwa zaczynają zdawać sobie sprawę ze słabnącego potencjału w stosunku do przeciwników, mogą ważyć się na jakieś szczególnie agresywne kroki lub eskalację. Zwłaszcza gdy nie da się dłużej tłumić napięć wewnętrznych".

Ryzyko agresji upadających mocarstw

"Adolf Hitler nie zaatakował Polski, gdy perspektywy III Rzeszy były stabilne, lecz właśnie wtedy, gdy jego polityka zaczynała bankrutować, a amerykańskie ograniczenia w handlu dotkliwie dawać się we znaki niemieckiej gospodarce. Podobne jest ryzyko z Rosją Putina. Dlatego kluczowe jest, aby Zachód wytrzymał napięcie i konsekwentnie kontynuował politykę sankcji oraz zbrojeń Ukrainy" - uważa ekspert.

Jak? "Nie wolno stwarzać iluzji, że przez eskalację konfliktu z Zachodem Władimir Putin może coś uzyskać. W tym kontekście istotną rolę odgrywa obecny konflikt w Zatoce Perskiej. Jeśli Stany Zjednoczone zademonstrują tam zdecydowaną zdolność do projekcji siły i utrzymania kluczowych szlaków morskich, może to wzmocnić efekt odstraszania wobec Kremla. Gorzej, gdyby konflikt z Iranem przerodził się w długotrwały, chaotyczny impas przypominający Afganistan. Rosja mogłaby wówczas odczytać to jako kolejne okno możliwości dla swoich działań hybrydowych lub prowokacji. Historia pokazuje, że percepcja słabości Ameryki bywa dla Moskwy zachętą do ryzyka" - podsumowuje Konrad Popławski.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: