W sobotę meksykański minister bezpieczeństwa publicznego Omar Garcia Harfuch ogłosił, że 48-letni obywatel Węgier Janos Balla, posługujący się pseudonimem "Daniel Takacs", został zatrzymany w południowym stanie Quintana Roo.
W UE Balla został skazany na sześć lat więzienia za przemyt środków odurzających i substancji psychotropowych. Jak poinformował Garcia Harfuch Balla był objęty czerwoną notą Interpolu, która wzywa organy ścigania na całym świecie do pomocy w zatrzymaniu podejrzanego.
We wspólnym oświadczeniu meksykańskie instytucje zaangażowane w operację podkreśliły, że dzięki współpracy z władzami węgierskimi udało się doprowadzić do zatrzymania Balla.
"Na podstawie wymiany informacji z węgierskimi służbami bezpieczeństwa, a także pracy wywiadowczej i śledczej, ustalono obszar przemieszczania się [Balli] w gminie Benito Juarez, gdzie przeprowadzono skoordynowaną operację, która doprowadziła do jego zatrzymania na alei Politecnico" – podano.
Balla został przekazany służbom imigracyjnym, które mają ustalić status jego pobytu i deportować do Europy.
Sobotnie zatrzymanie to kolejny głośny przypadek za rządów prezydent Claudii Sheinbaum, która stara się pokazac, że odeszła od polityki "uściski zamiast kul" wobec karteli narkotykowych. Zasadę tę wyznawał jej poprzednik na stanowisku prezydenta Meksyku - i polityczny mentor - Andrés Manuel López Obrador.
Pod naciskiem prezydenta USA Donalda Trumpa administracja Scheinbaum przyjęła bardziej stanowcze podejście do walki z handlem narkotykami i działalnością karteli w Meksyku. Nic dziwnego, skoro Trump uznał kilka karteli mających swoje siedziby u południowego sąsiada za "zagraniczne organizacje terrorystyczne". Amerykański przywódca niejednokrotnie groził też podjęciem działań militarnych w Meksyku, skoro jego władze nie są sobie same w stanie poradzić z potęgą gangów narkotykowych.
Trump wykorzystał też cła na meksykański eksport jako narzędzie nacisku gospodarczego, by wymusić współpracę Scheinbaum w tej dziedzinie.
Podejście prezydenta USA do karteli jest jednoznaczne: "Musimy ich wyeliminować" – jak powiedział w marcu.
"Musimy ich całkowicie rozbić, bo sytuacja się pogarsza. Przejmują kontrolę nad swoim krajem. Kartele rządzą Meksykiem. Nie możemy na to pozwolić" - dodał.
Z obawy, by Donald Trump nie dokonał interwencji zbrojnej przeciwko kartelom - co obnażyłoby niedołęstwo władz - rząd Sheinbaum wskazuje na wzrost liczby aresztowań ich członków jako dowód skuteczności.
Od czasu objęcia przez Trumpa drugiej kadencji w 2025 roku Meksyk przekazał do USA niemal 92 podejrzanych członków karteli w celu postawienia ich przed sądem. W lutym w ramach operacji wojskowej został zastrzelony Nemesio Ruben Oseguera Cervantes, znany jako "El Mencho" - były boss Kartelu Nowego Pokolenia z Jalisco (CJNG). W marcu zatrzymano Omara Oswaldo Torresa z gangu Los Mayos należącego do kartelu Sinaloa.
Przed rozpoczęciem piłkarskich mistrzostw świata w czerwcu br. Sheinbaum zapowiedziała również zwiększenie obecności służb porządkowych i wojska na ulicach Meksyku – nad bezpieczeństwem kibiców ma czuwać prawie 100 tys. funkcjonariuszy.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.