Dubois i Wardley znów w ringu. Rewanż o pas WBO jeszcze w tym roku
Daniel Dubois stanie do pierwszej obrony pasa mistrza świata WBO wagi ciężkiej w rewanżowym starciu z Fabio Wardleyem. Brytyjczyk zdecydował się skorzystać z klauzuli rewanżowej po niezwykle emocjonującej walce, która odbyła się w ubiegły weekend w hali Co-Op Live w Manchesterze.
Pojedynek Dubois z Wardleyem już teraz określany jest jako jedna z najlepszych walk wagi ciężkiej ostatnich lat. Starcie rozpoczęło się sensacyjnie - Wardley posłał rywala na deski już po 10 sekundach pierwszej rundy, a następnie ponownie - w trzeciej rundzie.
Dubois jednak się pozbierał i z każdą kolejną rundą coraz bardziej dominował, a potężne ciosy precyzyjnie dochodziły do celu. Świadczyła o tym najlepiej twarz Wardleya.
Ostatecznie Dubois wygrał przez techniczny nokaut w 11. rundzie i zdobył pas WBO w królewskiej kategorii wagowej. Niemal natychmiast po walce pojawiły się spekulacje dotyczące jego kolejnego przeciwnika. Promotor Frank Warren potwierdził, że kontrakt zawierał klauzulę rewanżową, ale media stawiały raczej na pojedynek z Mosesem Itaumą.
Teraz wszystko jest już jasne. Jak poinformowała telewizja Sky Sports, Fabio Wardley oficjalnie zażądał rewanżu i zapowiedział, że chce odzyskać utracony tytuł.
"Świat boksu zna mój charakter, a sobotnia walka tylko to potwierdziła. Popełniłem kilka błędów, które poprawię w rewanżu. Gratulacje dla Daniela, ale wrócę po swój pas" - zapowiedział Wardley.
Rewanżowe starcie ma odbyć się jeszcze w tym roku. Jeśli druga walka będzie choć w połowie tak dobra jak pierwsza, kibice mogą spodziewać się kolejnego wielkiego widowiska w wadze ciężkiej.
Wygląda na to, że Derek Chisora nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Brytyjski pięściarz, który po kwietniowej walce z Deontayem Wilderem zapowiadał zakończenie kariery, rozważa powrót na ring. Powodem mają być słowa Amerykanina po ich pojedynku, które rozwścieczyły "Del Boya".
Wasyl Łomaczenko ma wrócić na zawodowy ring niespełna rok po zakończeniu kariery. Według medialnych doniesień były mistrz świata trzech kategorii wagowych jest gotów wznowić karierę, ale tylko pod warunkiem, że otrzyma propozycje walk na najwyższym poziomie.
Wiedeński Urząd ds. Rynku (Marktamt) przejął ponad 75 tys. jaj, które zostały nielegalnie sprowadzone z Ukrainy do Austrii. Towar, który nie posiadał żadnych oznaczeń, pieczątek ani dokumentacji o pochodzeniu, wywołał furię wśród austriackich rolników.
Posłanka PSL Magdalena Sroka powiedziała w programie „Tłit” Wirtualnej Polski, że namierzenie byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego to kwestia „godzin albo dni”.
79. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Cannes stał się sceną hołdu dla polskiej kinematografii. Irański reżyser Asghar Farhadi złożył głęboki ukłon w stronę twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Premiera filmu Farhadiego upłynęła jednak w cieniu smutnej wiadomości o śmierci Krzysztofa Piesiewicza.
Ministerstwo Infrastruktury finalizuje prace nad przepisami, które wprowadzą obowiązek posiadania apteczki w każdym samochodzie osobowym. Nowe regulacje mają wejść w życie jeszcze przed wakacjami 2026 roku i dostosować polskie prawo do standardów obowiązujących w większości państw Unii Europejskiej.
Po miesiącach spekulacji nt. przyszłości Saúla "Canelo" Álvareza pojawiła się oferta, która może doprowadzić do jednej z najbardziej medialnych walk ostatnich lat. Amerykański influencer Jake Paul twierdzi, że jest gotów zapłacić meksykańskiej gwieździe aż 200 milionów dolarów za pojedynek.
Kamil Grabara może opuścić Wolfsburg już po zakończeniu sezonu. Według niemieckich mediów najbardziej prawdopodobnym kierunkiem transferu jest Premier League.
Przed walką Ołeksandra Usyka z mistrzem kickboxingu Rico Verhoevenem zapadły ostateczne decyzje dotyczące pasów mistrzowskich Ukraińca. Federacje bokserskie ustaliły, co stanie się z tytułami wagi ciężkiej po pojedynku zaplanowanym na 23 maja w Egipcie.
Dwie warszawskie drużyny znakomicie rozpoczęły fazę play-off. Dziki Warszawa wygrały w Sopocie z Energą Treflem 107:92, a Legia rozbiła MKS Dąbrowa Górnicza 100:66. Oba zespoły potwierdziły wysoką formę, a przed meczem wyróżniono także Andrzeja Plutę.
Didier Deschamps ogłosił kadrę Francji na mistrzostwa świata. W składzie znalazły się największe gwiazdy, ale zabrakło między innymi Eduardo Camavingi.