W czwartek "Bild" przekazał, że były bramkarz między innymi Juventusu Alexander Manninger zginął w wypadku samochodowym. Miał zaledwie 48 lat.
Alexander Manninger nie żyje. Policja bada przyczyny wypadku
Do wypadku doszło w Salzburgu na niestrzeżonym przejeździe kolejowym, gdy jego samochód został uderzony przez pociąg. Na miejscu błyskawicznie pojawiła się pomoc, ale byłego piłkarza nie udało się już uratować.
"Bild" donosi, że policja bada tę sprawę, ponieważ nieznane są obecnie przyczyny wypadku. Śledczy chcą ustalić przebieg wydarzeń i czekają na wyniki autopsji. "Naszym głównym celem jest teraz ustalenie, czy wypadek miał przyczynę techniczną czy ludzką. Przesłuchujemy licznych świadków, aby się tego dowiedzieć" - powiedziała rzeczniczka Komendy Policji w Salzburgu w rozmowie z "Bildem".
Alexander Manninger był zawodnikiem między innymi Arsenalu, Juventusu, Bologni i Augsburga. Wystąpił w pamiętnym meczu Lecha Poznań z turyńskim klubem w Lidze Europy w 2010 roku (3:3). Karierę zakończył w 2017 roku.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.