Występ w Turcji był pierwszym koncertem Westa w Europie od 2014 roku. Wydarzenie cieszyło się ogromnym zainteresowaniem międzynarodowej publiczności – według doniesień agencji Anadolu, na trybunach zasiedli fani nie tylko z Turcji, ale również z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Holandii, Włoch, Rosji, a także z Polski i Bliskiego Wschodu.
Koncert odbył się w atmosferze napięcia, ponieważ w ostatnich miesiącach raper zmaga się z falą odwoływanych występów w całej Europie. Powodem są jego wcześniejsze skandaliczne wypowiedzi o charakterze antysemickim, w tym publiczne chwalenie Adolfa Hitlera oraz wykorzystywanie nazistowskiej symboliki w twórczości.
Problemy z wjazdem do krajów UE, w tym do Polski
W ostatnich tygodniach artysta napotykał szereg poważnych przeszkód prawnych:
- Wielka Brytania: w kwietniu odmówiono mu wjazdu do kraju, uznając jego obecność za „niekorzystną dla dobra publicznego”, co zmusiło organizatorów do odwołania występu rapera na Wireless Festival w Londynie.
- Francja i Polska: Pod naciskiem opinii publicznej i rządowych blokad, West zmuszony był odwołać koncerty w Marsylii oraz w Polsce.
Ye próbuje jednak wyjść z kryzysu wizerunkowego. W styczniu opublikował w „Wall Street Journal” całostronicowe ogłoszenie, w którym przeprosił za swoje zachowanie. Swoje wcześniejsze wypowiedzi tłumaczył wówczas niezdiagnozowanym urazem mózgu oraz nieleczoną chorobą afektywną dwubiegunową.
Co dalej z nową trasą?
Mimo kontrowersji Ye nie rezygnuje z planów koncertowych. Kolejnym przystankiem w jego europejskiej trasie mają być występy w Holandii, zaplanowane na 6 i 8 czerwca.
Choć Stambuł przyjął go z otwartymi ramionami, przyszłość jego pozostałych koncertów na Starym Kontynencie pozostaje niepewna i wciąż wywołuje gorące debaty w poszczególnych państwach.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)