Wiceminister: chcemy sprowadzić Zbigniewa Ziobrę do Polski. "Obawiam się, że nie"

Podejmiemy działania, aby sprowadzić Zbigniewa Ziobrę do Polski przed przyszłorocznymi wyborami - mówił w poniedziałek wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański. Jednocześnie przyznał, że będzie to trudne, bo decyzję w tej sprawie musiałby podjąć Donald Trump.

Źródło: PAP, Polsat News, RMF FM

11.05.2026. 08:10

Wiceminister: chcemy sprowadzić Zbigniewa Ziobrę do Polski. "Obawiam się, że nie"

Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę, że jest w Stanach Zjednoczonych. Oświadczył, że nie uciekł z Polski i posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu. Szef MS Waldemar Żurek zadeklarował, że w poniedziałek wystąpi o ekstradycję Ziobry.

Wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański w poniedziałek w Polskim Radiu 24 poinformował, że w Ministerstwie Sprawiedliwości odbędzie się narada, po której będą podjęte „określone działania”.

Pytany o to, czy uda się sprowadzić do Polski byłego ministra sprawiedliwości odpowiedział, że to będzie „trudna rzecz, ale to jest w rękach właściwie trzech resortów”. Dodał, że chodzi przede wszystkim o resort sprawiedliwości i polskie sądy, które powinny wydać za Zbigniewem Ziobrą Europejski Nakaz Aresztowania, następnie - jak mówił - powinien zostać wysłany wniosek o ekstradycję oraz wdrożone powinny zostać działania dyplomatyczne.

"A na końcu już, działanie MSWiA, polskich służb, które będą wykonywały ewentualny wyrok sądu i zgodę po stronie amerykańskiej. I tutaj mamy pewien problem, bo i sąd federalny, a na końcu również administracja amerykańska, a więc właściwie pan prezydent (Donald Trump), który musiałby decyzję ewentualnie podjąć" - mówił.

Zwrócił uwagę, że jest to problem, bo nie byłoby możliwości wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA, gdyby nie to, że strona amerykańska na ten wyjazd się zgodziła. "Musiała być wydana wiza i wiza za zgodą najwyższych władz" - powiedział.

Na pytanie o to, czy uda się sprowadzić Ziobrę do Polski przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi odpowiedział, że strona polska podejmie działania, żeby tak się stało.

Minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, nie ma zbyt wielkich nadziei na wydanie przez USA Zbigniewa Ziobry. W poniedziałek na anternie RMF FM powiedziała wprost: "Uczciwie powiem tak: powinny, ale obawiam się, że nie wydadzą".

"Wiele wskazuje na to, że podobnie jak w przypadku Orbana, ta sprawa jest traktowana politycznie i z jakichś powodów jest chyba taki polityczny parasol roztaczany, niesłusznie zupełnie, nad Ziobrą w Stanach Zjednoczonych. On by tam inaczej nie trafił, nie dostałby wizy" - dodała.

Według Jacka Ozdoby, europosła PiS i byłego wiceministra środowiska, Ziobro "korzysta z wolności Stanów Zjednoczonych" i czeka na wniosek o ekstradycję ze strony państwa polskiego.

Polityk był pytany w Polsat News o scenariusz ekstradycji Ziobry do Polski. "Jeśli rzeczywiście dojdzie do wniosku o ekstradycję, na gruncie prawa amerykańskiego, to uważam, że pokazanie, bo nawet nie clue sprawy Funduszu Sprawiedliwości, ale to, co się wydarzyło wokół wymiaru sprawiedliwości, jest na tyle miażdżącą rzeczą, że sądzę, że państwo polskie zostanie rozłożone na łopatki. Niestety, bo mówimy o kompromitacji międzynarodowej" - podkreślił Jacek Ozdoba.

Europoseł ocenił również, że oskarżenia wobec Ziobry to "dęta sprawa". Był dopytywany czy były minister sprawiedliwości nie może wrócić i rozwiać wątpliwości wobec swojej osoby przed sądem.

"Zgodziłbym się, gdyby nie fakt, że przez wiele miesięcy trzymano w aresztach tymczasowych księdza, kobieta (...), ja już wiem jaki wyrok wobec Zbigniewa Ziobry. Nikt nie ma wątpliwości, że dzisiaj wymiar sprawiedliwości jest ręcznie sterowany na tyle poważnie, że Ziobro nie może na gruncie polskim dochodzić prawdy. Na gruncie amerykańskim będzie mógł" - powiedział Ozdoba.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: