Impreza techno przed pałacem w Wilanowie. Śpiewak dla Newsmax Polska: To kryzys moralny

W weekend przy pałacu w stołecznym Wilanowie odbyła się głośna impreza techno. Po wydarzeniu w internecie pojawiło się wiele słów krytyki pod adresem dyrekcji muzeum i władz miejskich.

Źródło: Newsmax Polska

11.05.2026. 13:58

Impreza techno przed pałacem w Wilanowie. Śpiewak dla Newsmax Polska: To kryzys moralny

Internauci krytykowali m.in. dewastację trawnika czy generowanie hałasu mającego szkodzić przyrodzie i mieszkańcom. W pobliżu pałacu znajduje się Rezerwat Przyrody Morysin. Impreza odbyła się w ramach Circolo – cyklu imprez muzyki elektronicznej, który wywodzi się z hiszpańskiej Ibizy.

„Oczywiście, że to budzi kontrowersje. Wilanów to świetnie zachowany pałac barokowy, kolebka polskiej historii. Mamy więc kwestie zwierząt, które żyją w pobliskim parku, ale też poszanowania zabytków. Robienie tam imprezy techno pokazuje głęboki kryzys moralny. Najwidoczniej dyrektor muzeum nie odróżnia, co jest dobre, a co jest złe” – mówi w rozmowie z Newsmax Polska Jan Śpiewak, działacz miejski. „Budzą się wątpliwości, co się dzieje w tej placówce. Z jednej strony są ostre ograniczenia dla mieszkańców, a gdy ktoś posypał kasą, to można dudnić basami, co nie ma pozytywnego wpływu na zwierzęta i architekturę” – dodaje.

Do zarzutów odnieśli się organizatorzy – Agencja Awake Events.
„Wszystkie elementy produkcyjne zamontowano w sposób odwracalny, bez trwałej ingerencji w teren. Demontaż rozpoczął się bezpośrednio po zakończeniu wydarzenia. Przedpole i dziedziniec są obecnie w trakcie rekultywacji” – przekazano. Organizatorzy twierdzą, że trawniki w ciągu kilku dni wrócą do stanu pierwotnego.

"Prywata nad dobrem publicznym"

Jak informuje nas Jan Śpiewak, to nie pierwszy przypadek, gdy w Warszawie odbywają się kontrowersyjne dla otoczenia imprezy lub powstają tego typu inwestycje. „W Polsce za mało szanujemy zabytki. Burzenie zabytków jest codziennością, robią to deweloperzy w zespole z państwem. Mamy niedawny przykład zniszczenia cmentarza Świętokrzyskiego i ekshumacji 5 tysięcy zmarłych, żeby postawić tam wieżowiec. Zaraz w rezerwacie Las Bielański odbędą się juwenalia. Wszystko w Warszawie jest na sprzedaż. Nie ma znaczenia, czy to pałac, cmentarz czy rezerwat. Najważniejsze, żeby bogaci mogli się bawić. To nastrój upadku i dekadencji. Czasem nawet nie mam siły tego komentować. Prywata jest w takich sprawach nad dobrem publicznym” – kończy rozmowę działacz miejski.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: