W lesie w pow. wołomińskim trwa dogaszanie pogorzeliska. Na miejscu nadal 1,2 tys. strażaków

Nadal ponad 1,2 tys. strażaków jest zaangażowanych w gaszenie pożaru w powiecie wołomińskim. Służby dogaszają pogorzeliska i starają się nie dopuścić do ponownego rozwoju pożaru, którym objętych zostało 315 ha. Sytuacja jest dynamiczna - mówił wojewoda mazowiecki Mariusz Frankowski.

Źródło: PAP

31.05.2026. 14:03

W lesie w pow. wołomińskim trwa dogaszanie pogorzeliska. Na miejscu nadal 1,2 tys. strażaków

Pożar lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim na Mazowszu wybuchł w czwartek po południu. Z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.

1,2 tys. strażaków nadal na miejscu

Mazowiecki Urząd Wojewódzki (MUW) w Warszawie poinformował, że w działania zaangażowanych jest nadal około 1270 strażaków, którzy zrealizowali 336 podjazdów do działań gaśniczych. Łącznie na miejscu działa ponad 1,5 tys. osób, a szacowany teren objęty pożarem to 315 ha.

Na dwóch najważniejszych odcinkach pracują dwie kompanie gaśnicze, dwa plutony LAS, oraz moduł GFFF, czyli wyspecjalizowane grupy strażaków przeznaczone do zwalczania pożarów lasów z ziemi.

Monitorowanie i dogaszanie pogorzeliska

W nocy z soboty na niedzielę prowadzono ciągły monitoring pogorzeliska z wykorzystaniem dronów wyposażonych w kamery termowizyjne, co pozwoliło na wykrywanie i lokalizowanie ukrytych zarzewi ognia. Od godzin porannych działania z powietrza wspierane są przez trzy śmigłowce cywilne działające na zlecenie Lasów Państwowych. Służby skupiają się na całkowitym opanowaniu sytuacji, dogaszaniu pogorzeliska oraz niedopuszczeniu do ponownego rozwoju pożaru.

Rzecznik Komendy Głównej PSP kpt. Wojciech Gralec poinformował, że strażacy koncentrują się na dogaszaniu zarzewi ognia i przelewaniu pogorzeliska. Równolegle trwa dostarczanie wody do zbiorników rozstawionych na terenie objętym pożarem.

Wsparcia udzielają także Lasy Państwowe, Policja oraz Wojsko Polskie. Policja prowadziła ewakuację zagrożonych miejscowości i zabezpieczenie terenu akcji, natomiast wojsko wykorzystuje m.in. sprzęt rozpoznawczy oraz pojazdy inżynieryjne do przygotowywania dróg w terenie leśnym.

Sytuacja jest dynamiczna

"Sytuacja jest cały czas pod kątem pogodowym dynamiczna, mamy zapowiedzi burzy z wiatrem. Z jednej strony deszcz, który może pomóc, z drugiej strony podmuchy wiatru, które mogą w niektórych miejscach te zarzewia pożaru wzniecić na nowo” - ocenił wojewoda mazowiecki.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)