Wymiana mas powietrza: wytchnienie czy zagrożenie?
Napływ gorącego, zwrotnikowego powietrza, który w ostatnich dniach przyniósł falę upałów, dobiega końca. Do Polski z zachodu i północnego zachodu wkracza chłodny front atmosferyczny.
Choć dla wielu osób oznacza to wyczekiwaną ulgę od męczącego żaru, meteorolodzy ostrzegają, że zderzenie dwóch różnych mas powietrza – gorącej i wilgotnej z chłodniejszą – niesie ze sobą ryzyko groźnych zjawisk konwekcyjnych.
Gdzie wystąpią burze?
Najtrudniejsza sytuacja pogodowa prognozowana jest na środę 27 maja, w niektórych miejscach temperatura może spaść nawet o 10 stopni.
Synoptycy IMGW wskazują, że największe ryzyko wystąpienia burz dotyczy głównie południowo-wschodniej Polski. Dlatego warto przygotować się na:
- silny wiatr: porywy mogą osiągać prędkość od 65 do nawet 80 km/h
- intensywne opady: lokalne ulewy mogą spowodować nagłe podtopienia
- grad: w przypadku silniejszych zjawisk możliwe są opady gradu o średnicy do 3-4 cm, co może powodować uszkodzenia w uprawach i mieniu.
W pozostałych regionach kraju po przejściu frontu pogoda zacznie się stabilizować. Temperatury w środę spadną do bardziej komfortowych wartości – od 22 do 26 st. C.
Eksperci podkreślają, że burza to zjawisko bardzo lokalne, a sytuacja w pogodzie zmienia się dynamicznie. Warto na bieżąco monitorować komunikaty IMGW oraz korzystać z dostępnych radarów burzowych.
Po środowej wymianie mas powietrza koniec tygodnia zapowiada się spokojniej – z umiarkowaną, typowo czerwcową aurą.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)