Głosowanie odbędzie się 24 maja. Aby referendum było ważne, do urn musi pójść co najmniej 158 555 mieszkańców Krakowa, czyli 3/5 liczby wyborców uczestniczących w drugiej turze wyborów samorządowych w 2024 roku.
W obszernym wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych Miszalski ocenił, że kampania referendalna zmieniła się z obywatelskiej debaty w „bezpardonową kampanię polityczną”.
– „Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że referendum stało się poligonem, w którym nie chodzi o Kraków, a o wielką politykę i rozhuśtanie ogólnopolskich emocji” – napisał.
Miszalski wskazuje przeciwników
Prezydent Krakowa wymienił środowiska i polityków wspierających referendum, wskazując m.in. na Prawo i Sprawiedliwość, środowisko Łukasza Gibały, Konrada Berkowicza oraz Grzegorza Brauna.
Jednocześnie podkreślił, że sam proces referendalny doprowadził do ważnej debaty z mieszkańcami miasta.
– „To właśnie ten intensywny dialog władz miasta z jego mieszkańcami był największą korzyścią inicjatywy referendalnej” – stwierdził.
„Nie bierzcie udziału w tym referendum”
Miszalski otwarcie zaapelował do mieszkańców o bojkot głosowania.
– „Dlatego proszę nie bierzcie udziału w tym referendum. Poczekajcie z oceną mojego urzędowania do wyborów” – napisał.
Jego zdaniem skuteczne referendum oznaczałoby nowe wybory w środku wakacji i mogłoby opóźnić ważne inwestycje miejskie.
– „To w dużej mierze nie jest przecież walka o lepszy Kraków, a o »wywrócenie stolika«” – ocenił prezydent miasta.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (2)
Gal
Taczki
2 godziny temu
0 0 ReplyAdamo
Wezwanie do nie uczestnictwa, a POtem skręcą je jak ogólnopolskie...🤔🧐🤦🤯💆🏻♀️👉🏼🚑👎🏼🤮
1 godzina temu
0 0 Reply