Trybunał w Strasburgu stwierdził naruszenie art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, gwarantującego prawo do rzetelnego procesu i dostępu do sądu.
Skargę złożyli asesorzy sądowi: Aleksandra Sobczyńska, Adrian Klepacz oraz Rafał Brukiewicz. Uważali oni, że polskie sądy odmówiły zbadania ich argumentów dotyczących decyzji o niepowołaniu na stanowiska sędziowskie.
Sprawa sięga 2008 roku
Tłem sprawy jest decyzja Lecha Kaczyńskiego z 2008 roku o odmowie powołania części asesorów rekomendowanych przez Krajową Radę Sądownictwa do objęcia stanowisk sędziowskich.
Decyzja wywołała wówczas duże kontrowersje, ponieważ nie została szczegółowo uzasadniona. Rozpoczęła także wieloletni spór dotyczący zakresu prerogatyw prezydenta przy powoływaniu sędziów.
Pawełczyk-Woicka: wszyscy wiedzieliśmy, jaki będzie wyrok
Do orzeczenia odniosła się była przewodnicząca KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka. W mediach społecznościowych oceniła, że wyrok był przewidywalny i może stać się elementem presji wobec przyszłych decyzji prezydenta.
– „W zasadzie wszyscy wiedzieliśmy jaki będzie wyrok” – napisała.
Jej zdaniem może powstać mechanizm polegający na składaniu skarg do ETPCz po odmowie nominacji sędziowskiej przez prezydenta.
– „Plan jest taki. Jeśli KRS wskaże Prezydentowi na stanowisko sędziowskie tzw. +aktywistę+ i Prezydent odmówi powołania, to +aktywista+ złoży skargę do ETPCz, a następnie zostanie zawarta z nim ugoda na 10 tys. euro” – stwierdziła Pawełczyk-Woicka.
Według niej takie działania mogą służyć również wywieraniu politycznej presji na Karol Nawrocki.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)