Płażyński dla Newsmax Polska: Port Haller pozwoli Polsce zarobić i zwiększy bezpieczeństwo

Prawo i Sprawiedliwość proponuje utworzenie Portu Haller, czwartego pełnomorskiego portu w Polsce. Port miałby być zlokalizowany w Choczewie, w sąsiedztwie budowanej elektrowni jądrowej. Dlaczego warto budować nowy port zamiast rozwijać istniejące – wyjaśnia Kacper Płażyński, poseł PiS z Gdańska.

Źródło: Newsmax Polska

19.05.2026. 20:09

Płażyński dla Newsmax Polska: Port Haller pozwoli Polsce zarobić i zwiększy bezpieczeństwo

Będzie to inwestycja o podwójnym zastosowaniu – wojskowym i cywilnym. Cywilnym, bo to się opłaca, znacząco skrócą się dostawy ładunków typu ro-ro” – mówi w rozmowie z Newsmax Polska Kacper Płażyński, poseł PiS.

Ro-ro (z ang. roll-on/roll-off) to system transportu morskiego i kolejowego, w którym pojazdy (samochody, ciężarówki, naczepy) lub ładunki toczne wjeżdżają na pokład o własnych siłach lub za pomocą specjalnych platform. To najszybsza metoda przewozu towarów bez konieczności ich przeładunku.

Infrastruktura powstanie przy elektrowni

„Mowa o nowych szlakach międzynarodowych, których realizacja jest w trakcie, które są częścią paneuropejskich korytarzy od Adriatyku do Morza Bałtyckiego i od Morza Czarnego do Bałtyku oraz szlaku kolejowego przez Rumunię, Ukrainę do Polski. A zupełnie czymś nowym będzie normalnotorowa kolej przez z Polski przez Ukrainę do portów rumuńskich, omijając w ten sposób Karpaty. Cały handel typu ro-ro z Zakaukazia i z północnej Turcji, który do tej pory szedł przez Adriatyk i Niemcy, będzie szedł przez nas. My ten kawałek tortu, który do tej pory trafiał do Skandynawii i Wielkiej Brytanii, będziemy mogli odkroić i na tym dobrze zarabiać” – przekonuje Kacper Płażyński.

Pomysłodawcy portu tłumaczą, że kluczowe jest jego położenie w sąsiedztwie planowanej elektrowni jądrowej w Choczewie. „Najbardziej kosztowna część inwestycji dostępowych towarzyszących takiemu przedsięwzięciu jest realizowana w ramach budowy elektrowni – ponad 4 mld zł na samą kolej i drogę krajową” – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Kluczowy przerzut wojsk

O aspektach militarnych portu możemy przeczytać w opublikowanej dziś ekspertyzie kmdr. (w st. spocz.) dr. inż. Andrzeja Jacucha z Wojskowej Akademii Technicznej. „Port położony na otwartym morzu eliminuje ryzyko blokady Zatoki Gdańskiej, zagrażające portom trójmiejskim, a jego bezpieczna odległość od Obwodu Królewieckiego ogranicza ekspozycję na zagrożenia. Jednocześnie bliskość wschodniej flanki NATO umożliwia szybsze przemieszczanie niż z portów zachodnioeuropejskich” – czytamy.

Zdaniem eksperta rozważany port posiada dużą dostępność terenów w bezpośredniej bliskości infrastruktury portowej, a możliwość wykorzystania terenów pobudowlanych elektrowni jądrowej stanowi jego dodatkową zaletę.

„W kontekście zagrożeń hybrydowych, sabotażu infrastruktury krytycznej oraz działań z Obwodu Królewieckiego możliwość dywersyfikacji punktów wejścia NATO na wschodniej flance nabiera krytycznego znaczenia. Istotnym scenariuszem jest także możliwość wykorzystania portu do szybkiego przerzutu wojsk i zaopatrzenia z Polski do krajów bałtyckich w przypadku niedostępności korytarza suwalskiego” – pisze kmds. Andrzej Jacuch. „Port mógłby zatem wypełnić lukę w systemie portowym NATO między portami zachodnimi na Morzu Północnym (Rotterdam, Antwerpia) a wschodnimi na Morzu Bałtyckim, oferując równowagę między bezpieczeństwem a bliskością teatru działań” – dodaje.

Korzystna lokacja

A jak na propozycję powstania Portu Haller zareagowała strona rządowa?
„Po przedstawieniu propozycji powstania tego portu pani Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, krytykowała koncepcję nie rozumiejąc czym różni się terminal kontenerowy od ro-ro. Reszta strony rządowej nabrała wody w usta. To nie zmienia faktu, że jestem otwarty na rozmowy. To kwestia strategicznych dla Polski interesów i tego, jaką rolę chcemy odgrywać na wschodniej flance NATO” – tłumaczy nam Płażyński.

Dlaczego budować nowy port, a nie rozwijać dotychczasowych?

„W porcie w Gdyni i w Gdańsku nie ma miejsca na duży port ro-ro mogący obsłużyć przyszłe szlaki handlowe ani tym bardziej wyładowania ilości sprzętu wojskowego, z którego składa się jedna brygada pancerna. W Świnoujściu można by to teoretycznie zrobić, ale Świnoujście jest daleko od obszarów handlowych, które obsługiwać będzie Port Haller, do tego jest tam bardziej grząskie podłoże, więc inwestycja byłaby bardziej kosztowna no i przy Port Haller warta miliardy złotych infrastruktura kolejowo drogowa i tak powstanie z uwagi na budowę elektrowni jądrowej” – słyszymy od naszego rozmówcy.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)