Skrajne zagrożenie pożarowe również na połoninach w Bieszczadach. Park wzmacnia patrole i przestrzega

Susza, która doprowadziła do pożaru w Puszczy Solskiej, odciska swoje piętno także w innych regionach Polski. Bieszczadzki Park Narodowy alarmuje: roślinność na połoninach jest skrajnie wysuszona, wystarczy jedna iskra aby doszło do katastrofy. Służby parkowe postawiono w stan najwyższej gotowości.

Źródło: PAP, X

06.05.2026. 15:24

Skrajne zagrożenie pożarowe również na połoninach w Bieszczadach. Park wzmacnia patrole i przestrzega

Przedłużający się brak opadów sprawił, że darń połoninowa – czyli charakterystyczna bieszczadzka roślinność trawiasta – stała się skrajnie podatna na ogień. Jak wyjaśnia dr Ryszard Prędki, dyrektor BdPN, sytuacja jest szczególnie trudna na stokach południowych, gdzie słońce oparuje najsilniej. Doprowadza to do błyskawicznego odparowania wilgoci z wierzchniej warstwy gleby.

W przeciwieństwie do północnych zboczy, gdzie mszary i paprocie lepiej magazynują wodę, otwarte przestrzenie grzbietowe Bieszczadów przypominają obecnie ogromne składowisko suchego siana. Służby parku prowadzą stały monitoring sytuacji. “Regularnie patrolujemy teren, dodatkowo korzystamy z monitoringu wizyjnego – trzech kamer rozmieszczonych na obszarze parku. Współpracujemy także ze Strażą Graniczną” – wyjaśnia dyrektor, podkreślając, że w ostatnich dniach, ze względu na rosnące ryzyko, zwiększono częstotliwość kontroli.

Dyrektor przypomniał również o pożarze sprzed dwóch lat, kiedy ogień objął stoki Połoniny Caryńskiej. Spaliło się wówczas prawie 1,5 ha darni, a w akcję gaśniczą zaangażowano ponad 90 osób. Dlatego obecnie służby parku dmuchają na zimne i prowadzą wzmożone kontrole.

„Tłumice” w gotowości: strategia szybkiego reagowania

Dla skutecznej walki z ogniem w trudnym terenie górskim kluczowy jest czas. BdPN nie polega wyłącznie na dojeździe ciężkiego sprzętu. Przy górnej granicy lasu utworzono pięć strategicznych punktów z podręcznym sprzętem gaśniczym.

W punktach tych znajdują się m.in. tłumice – specjalne narzędzia pozwalające na mechaniczne zduszenie ognia w zarodku. Dzięki temu ratownicy i strażnicy mogą zareagować natychmiast na miejscu, po zauważeniu dymu.

Apel do turystów o ostrożność i czujność

Władze parku przypominają, że w obecnych warunkach absolutnie zabronione jest używanie otwartego ognia. Turyści proszeni są przestrzeganie zakazu palenia tytoniu na szlakach, jak również natychmiastowe zgłaszanie wszelkich śladów dymu lub ognia.

Sytuację może poprawić jedynie intensywny deszcz, który pobudzi wegetację świeżej, zielonej trawy, zmniejszając zagrożenie. Do tego czasu Bieszczady pozostają pod szczególnym nadzorem.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)