Wąsek reaguje na aferę Zondacrypto. "Nie odpuszczę tych pieniędzy"

"Jeśli nie otrzymam pieniędzy w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza" - powiedział Paweł Wąsek w rozmowie z WP Sportowe Fakty. Polski medalista z Zimowych Igrzysk Olimpijskich odniósł się do afery z Zondacrypto i zapowiedział działania w sprawie brakujących wypłat.

Źródło: WP Sportowe Fakty

22.04.2026. 11:47

Wąsek reaguje na aferę Zondacrypto. "Nie odpuszczę tych pieniędzy"

Nie milkną echa afery z Zondacrypto. Firma jest głównym sponsorem PKOl-u i obecnie zmaga się z wielkimi problemami, przez co wiele osób nie może wypłacić pieniędzy. Mimo to prezes Radosław Piesiewicz nie zamierza zrywać umowy z giełdą kryptowalut.

Pokrzywdzeni są również polscy sportowcy, którzy brali udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. To właśnie Zondacrypto miała ufundować dla nich nagrody. Jednym z nich jest srebrny medalista Paweł Wąsek. W rozmowie z portalem WP Sportowe Fakty wprost powiedział, że nie będzie w tej sprawie odpuszczać.

"Na pewno nie odpuszczę tych pieniędzy. Wielu z nas dostało taką obietnicę, wielokrotnie powtarzano ją publicznie, więc nie biorę pod uwagę, by teraz odpuścić. Robię teraz generalny remont domu i te pieniądze są mi niezbędne. Na razie jednak nie podejmuję nerwowych kroków" - powiedział.

Zondacrypto jest winna Wąskowi 200 tysięcy złotych. Polski skoczek stwierdził, że wciąż ma nadzieję, że pieniądze pojawią się na jego koncie, ale jeśli do tego nie dojdzie, to skontaktuje się z prezesem Piesiewiczem.

"Jeśli nie otrzymam pieniędzy w zapowiedzianym terminie, to na pewno zadzwonię do prezesa Piesiewicza i będę oczekiwał dokładniejszych informacji, co zamierza z tym zrobić" - dodał.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: