Euractiv: Dlaczego KPO może stać się problemem następnego pokolenia?

Coraz więcej stolic unijnych domaga się przesunięcia spłaty 650 mld euro długu zaciągniętego na fundusz pocovidowej odbudowy, z którego są finasowane krajowe Plany Odbudowy (KPO). Wszystko zależy od tego, czy Niemcy i Holandia, zniosą swoje weto.

Źródło: Euractiv

12.05.2026. 19:34

Euractiv: Dlaczego KPO może stać się problemem następnego pokolenia?

W ostatnich tygodniach kilku europejskich polityków otwarcie zasugerowało możliwość odroczenia spłaty funduszu odbudowy po pandemii o wartości 650 mld euro - przypomina we wtorek portal inforacyjny Euractiv. Unia ma zacząć spłacać dług zaciągnięty na ten cel wraz z wejściem w życie kolejnego siedmioletniego budżetu, czyli w 2028 roku.

Jednorazowy fundusz uzgodniony w szczytowym momencie Covid-19 w 2020 roku oferuje państwom UE pożyczki i dotacje w zamian za spełnienie okreslonych warunków, tzw. kamieni milowych. Około 24 mld euro rocznie - czyli jedna piąta rocznych wydatków UE - zostało obecnie przeznaczone na spłatę długu w kolejnym długoterminowym budżecie Unii.

Wśród polityków opowiadających się za przesunięciem spłaty znalazł się m.in. prezydent Francji Emmanuel Macron. Jego zdaniem rolowanie długu z programu NextGenerationEU pozwoliłoby uwolnić więcej środków na inwestycje w obronność i konkurencyjność.

Według zwolenników tego rozwiązania zwiększenie podaży denominowanych w euro "bezpiecznych aktywów" wzmocniłoby również międzynarodową rolę wspólnej waluty w obliczu rosnących obaw o stabilność światowego systemu finansowego zdominowanego przez dolara amerykańskiego.

"Zadłużyliśmy się podczas kryzysu covidowego, a teraz mówi się nam, że musimy szybko to spłacić. To idiotyczne" - powiedział Macron dziennikarzom pod koniec kwietnia, wskazując na potrzebę większych inwestycji publicznych w Europie.

Wtórował mu premier Grecji Kyriakos Mitsotakis stwierdzając, że rolowanie długu "uczyniłoby Europę silniejszą", biorąc pod uwagę "duży popyt na europejskie obligacje".

Podobne stanowisko zajął w ubiegłym tygodniu były komisarz ds. gospodarki Paolo Gentiloni, który uznał, że rolowanie długu powino być obecnie jednym z głównych tematów dyskusji europejskich przywódców. Zaznaczył jednocześnie, że wymagałoby to jednomyślnej zgody wszystkich 27 państw UE. A tej na razie nie ma. Tak zwane "oszczędne" kraje, szczególnie Holandia i Niemcy, nie wykazują na razie gotowości do porzucenia swojego sprzeciwu wobec tego rozwiązania.

"Mamy zbyt wysoki poziom zadłużenia" - powiedział holenderski minister finansów Eelco Heinen dziennikarzom w Brukseli. "Tworzenie kolejnego długu nie jest rozwiązaniem". Kanclerz Niemiec Friedrich Merz również wielokrotnie odrzucał pomysł nowego wspólnego długu UE.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Tagi: