Spór o ETS w Parlamencie Europejskim. PiS chce likwidacji systemu, KO mówi o reformie

W Parlamencie Europejskim w Strasburgu odbyła się debata dotycząca przyszłości unijnego systemu handlu emisjami ETS. Dyskusję zainicjowali europosłowie konserwatywni, którzy domagają się odejścia od obecnych rozwiązań.

Autor:

Anna Konopka

Źródło: X

20.05.2026. 18:37

Spór o ETS w Parlamencie Europejskim. PiS chce likwidacji systemu, KO mówi o reformie

Europoseł Patryk Jaki podczas debaty ostro skrytykował unijny system handlu emisjami. Jego zdaniem ETS przyczynia się do wzrostu kosztów energii i pogarsza konkurencyjność europejskiej gospodarki.

"Od kiedy wprowadziliście ETS ceny energii dla przeciętnej rodziny w Europie wzrosły prawie dwukrotnie, a dla przemysłu wzrosły o 100 proc." – mówił polityk PiS.

Jak dodał, Europa mierzy się dziś z „katastrofą przemysłową i gospodarczą”, a ceny energii należą do najwyższych na świecie.

Także europosłanka Anna Zalewska sceptycznie odniosła się do zapowiadanych przez Komisję Europejską zmian w systemie. Jej zdaniem Bruksela nie zamierza przeprowadzić realnej reformy.

"Nie wierzcie i nie słuchajcie tego, co mówi Komisja" – powiedziała podczas rozmów poprzedzających debatę.

Politycy PiS podkreślają, że ich celem jest całkowite odejście od ETS i przekonywanie innych państw UE do podobnych działań.

KO chce zmian i ograniczenia ETS2

Inne stanowisko przedstawili europosłowie Koalicji Obywatelskiej i PSL. Delegacja ugrupowania zapowiedziała działania na rzecz głębokiej reformy obecnego systemu oraz wstrzymania lub ograniczenia wdrażania ETS2, który ma objąć transport drogowy i budynki.

Szef delegacji Andrzej Halicki poinformował, że temat był już omawiany przez Europejską Partię Ludową z komisarzem UE ds. klimatu Wopke Hoekstra.

"Jesteśmy za głęboką zmianą w ramach ETS1 i za rezygnacją lub odłożeniem w czasie wdrożenia ETS2" – zaznaczył Halicki.

Budka: Europa działa dziś w innych realiach

Europoseł Borys Budka zwracał uwagę, że obecna polityka klimatyczna Unii Europejskiej była tworzona w zupełnie innych warunkach geopolitycznych.

"Polityka klimatyczna UE była pisana w zupełnie innych realiach" – powiedział.

Według Budki wojna w Ukrainie oraz napięcia na Bliskim Wschodzie doprowadziły do dużej niestabilności cen energii, co negatywnie wpływa na europejską gospodarkę.

"Mówimy o realnych instrumentach dla europejskiej gospodarki. O tym, by system ETS został zrewidowany tak, by ceny energii mogły rzeczywiście być konkurencyjne" – podkreślił.

Komisja Europejska szykuje zmiany

Komisja Europejska zapowiedziała, że w lipcu przedstawi propozycje zmian w dyrektywie ETS, które mają przygotować system na kolejne lata. Reform domagały się wcześniej państwa członkowskie podczas marcowego szczytu UE.

Wśród krajów apelujących o korekty znalazły się m.in. Polska, Włochy, Austria, Belgia, Czechy, Węgry i Grecja.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)