Podczas sobotniej wizyty w Grecji prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował o opóźnienie spłaty długu zaciągniętego na szczeblu europejskim w odpowiedzi na pandemię COVID-19.
Fundusz Odbudowy: geneza wspólnego zadłużenia UE
W 2020 roku Komisja zaciągnęła dług w postaci emisji obligacji na poczet Funduszu Odbudowy (NextGenerationEU). Miał to być tymczasowy i jednorazowy instrument wartości 807 mld euro, który miał pomóc krajom członkowskim naprawić bezpośrednie szkody gospodarcze i społeczne spowodowane pandemią koronawirusa.
Polsce z tytułu KPO przypadło 54,71 mld euro (około 232 mld zł, w tym 25,27 mld euro (107 mld zł) w postaci bezzwrotnych dotacji oraz (29,44 mld euro 124,8 mld zł) w formie preferencyjnych pożyczek, o niższym oprocentowaniu, i opóźnionym i wydłużonym terminie spłaty.
W lipcu 2025 roku Komisja zaproponowała, żeby z nowego 7-letniego budżetu na lata 2028–2034, największego w historii UE, bo w wysokości prawie 2 bilionów euro, 165 miliardów euro przeznaczono na spłatę długu w ramach unijnego funduszu odbudowy.
Argumenty Macrona: inwestycje zamiast szybkiej spłaty długu
„Zadłużyliśmy się podczas kryzysu związanego z COVID-19, a teraz mówi się nam, że musimy szybko to spłacić. To idiotyczne” – powiedział prezydent Emanuel Macron na konferencji prasowej z premierem Grecji Kyriakosem Mitsotakisem, przypominając o potrzebie zwiększenia inwestycji publicznych i prywatnych w Unii Europejskiej.
Według prezydenta Macrona, wśród globalnych inwestorów istnieje „apetyt na europejski dług”, bo w nieprzewidywalnej sytuacji geopolitycznej chcą oni ograniczyć ryzyko, inwestując w „aktywa, które są jednocześnie bezpieczne i płynne”, takie jak europejski obligacje
„Rozłóżmy dług w czasie i wyemitujmy nowe obligacje” – powiedział prezydent Macron.
W ostatnich miesiącach pomysł emisji większej ilości wspólnego długu spotkał się jednak ze sprzeciwem Niemiec.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.