Ministerstwo Finansów, na czele którego stoi Andrzej Domański, zaplanowało, że dochody z dywidend i wypłat zysku od spółek, których akcje lub udziały ma państwo wyniosą blisko 9,3 mld zł. Byłoby to o 45,6 proc. więcej niż udało uzyskać w 2025 r. Co więcej, wszystko wskazuje na to, że i ta kwota zostanie przebita.
Największy transfer w historii
Zaplanowane dochody z dywidend i wypłat z zysku są najwyższe z trzech budżetów sygnowanych dotychczas przez ministra Domańskiego. I jak sprawdził Newsmax Polska, byłyby największe w historii.
Przeanalizowaliśmy sprawozdania operatywne resortu finansów z wykonania budżetu od 2006 roku. A więc za okres obejmujący pierwszą skróconą parlamentarną kadencję kiedy rządził PiS z Ligą Polskich Rodzin i Samoobroną (2005-2007), późniejsze 8-letnie rządy koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego (2007-2015) oraz dwie kadencje, kiedy u władzy był PiS (2015-2023).
Największe dotychczas niepodatkowe dochody z tego tytułu, bo 8,3 mld zł udało się uzyskać w 2009 roku, a więc za rządów koalicji PO/PSL, kiedy premierem też był Donald Tusk (a ministrem finansów Jacek Vincent Rostowski). Były nawet o 8,8 proc. większe od zaplanowanych w budżecie na ten rok.
Złożyły się na to dywidendy od spółek, których skarb państwa ma udziały (7,87 mld zł) i wpłaty z zysku od przedsiębiorstw państwowych i jednoosobowe spółek skarbu państwa (0,45 mld zł). Ale to dywidendy od spółek, z reguły notowanych na warszawskiej giełdzie, w których państwo jest jednym z akcjonariuszy zdecydowały o rekordzie sprzed 17 lat.
Czy w tym roku będzie podobnie? Minister Domański zaplanował, że budżetu trafi 7,9 mld zł z dywidend, czyli najwięcej w historii, 1,4 mld zł wypłaci państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego i 1,2 mln zł zapłacą przedsiębiorstwa państwowe. Jak na razie - ostatnie sprawozdanie operatywne jest na koniec lutego 2026 roku – do państwa, jako właściciela wróciło 228,6 tys. zł. Czyli 0,002 proc. zaplanowanej kwoty.
Najwięcej środków popłynie z Orlenu
Kilka dni temu, 29 kwietnia zarząd Orlenu, paliwowo-energetycznego koncernu, w którym skarb państwa ma 49,9 proc. akcji zarekomendował wypłatę 9,29 mld zł dywidendy (8 zł na akcję).
Orlen miał w 2025 roku 7,92 mld zł jednostkowej straty netto, więc zarząd będzie musiał sięgnąć po kapitał zapasowy z zysków wypracowanych w poprzednich latach. W 2025 roku zarząd podwyższył gwarantowaną dywidenda do 4,50 zł na akcję Ostatecznie jednak akcjonariusze podnieśli ją do 6 zł na akcję, co oznaczało wypłatę 6,97 mld zł, przy jednostkowym zysku na poziomie na 5,24 mld zł.
Zgodnie z przyjętą na początku stycznia 2025 roku strategią „Energia jutra zaczyna się dziś”, dywidenda miała się zwiększać w każdym kolejnym roku o 15 groszy na jedną akcję. W tym roku powinna więc wynieść co najmniej 4,65 zł. Ta, którą chce w tym wypłacić zarząd jest od niej o 72 proc. wyższa (może zarekomendować wypłatę wyższej dywidendy, do poziomu 25 proc. przepływów z działalności operacyjnej, które wyniosły 47 mld zł, pomniejszonych o koszty finansowania).
Wygląda na to, że 25 czerwca Orlen wypłaci skarbowi państwa co najmniej 4,63 mld zł. Było to 49,8 proc. zaplanowanych dywidend i wpłat z zysku, i 58,7 proc. tych które miałyby wypłacić spółki z udziałem skarbu państwa. Ciągle jeszcze brakowałoby 3,26 mld zł do wykonania planu.
Inne spółki energetyczne nie tak hojne
Groszem – w przenośni i dosłownie – sypną inne spółki energetyczne, choć nie wszystkie. 30 marca zarząd Tauron Polska zarekomendował 20 groszy na akcję, co daje 350,51mln zł dywidendy, choć spółka miała ją wypłacać najwcześniej od 2028 roku. Skarb państwa ma 30,06 proc. akcji katowickiego koncernu, dostanie więc co najmniej 105,4 mln zł.
Zarząd poznańskiej Enea 14 kwietnia zasugerował, że spółka może oddać akcjonariuszom 56 groszy na akcję, czyli łącznie 296,65 mln zł. Z tej puli do skarbu państwa, który ma 52,29 proc. udziałów kapitale, przypadnie zatem 155,12 mln zł.
Tego samego dnia zarząd PGE Polskiej Grupy Energetycznej, największej w sektorze podjął decyzję o rekomendacji niewypłacania dywidendy za rok 2025, ze względu na poziom zadłużenia i pogarszającą się sytuację swoich spółek, zajmujących się wydobyciem i produkcją energii z węgla. PGE miała 6,95 mld zł jednostkowej straty netto.
Znamy też rekomendację zarządu KGHM Polska Miedź, który chce przeznaczyć 300 mln zł na dywidendę. Skarb państwa ma 31,79 procent akcji miedziowego koncernu, otrzyma 95,4 mln zł. Jednak te trzy duże koncerny kontrolowane przez państwo są w stanie kwotą 366 mln zł.
Instytucje finansowe też sypną groszem
Minister Domański może za to liczyć na instytucje finansowe. Władze PKO BP zaproponowały 23 kwietnia, aby wypłacić 6,14 zł na jedną akcję, czyli łącznie 7,68 mld zł. Skarb państwa ma 29,43 proc. akcji największego banku w regionie, dlatego 13 sierpnia 2026 r. dostanie 2,26 mld zł.
Innym dużym płatnikiem jest PZU, grupa ubezpieczeniowo-bankowa (ma udziały w Banku Pekao, drugim w Polsce). Na razie zarząd nie wydał jeszcze rekomendacji co do dywidendy. W 2025 roku wypłacił 4,47 zł na akcję, co stanowiło niemal równowartość jednostkowego zysku netto. W tym roku PZU zarobił na czysto 5,06 mld zł, o 30,6 proc. więcej niż rok wcześniej.
Wystarczyłoby żeby spółka wypłaciła dywidendę na ubiegłorocznym poziomie, kiedy skarb państwa dostał 1,32 mld zł, żeby ambitne plany ministra finansów zostały przebite o 0,7 mld zł.
Wszystko wskazuje na, że czeka nas kolejny dywidendowy rekord. Pytanie, które zadają analitycy, jest jedno: czy nie jest to drenaż spółek z kasy, po to, aby zasypać dziurawy budżet?
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)