Szef MSZ Niemiec obawia się kolejnych redukcji sił USA?

Johann Wadephul, niemiecki minister spraw zagranicznych uważa, że jego rząd powinien prowadzić dialog z USA, by ustalić, które decyzje dotyczące zmniejszenia kontyngentu są ostateczne. A jakie możliwości ma Berlin, by je zmienić.

Źródło: PAP

04.05.2026. 17:26

Szef MSZ Niemiec obawia się kolejnych redukcji sił USA?

Kolejni wysocy rangą niemieccy politycy komentują decyzję USA o zmniejszeniu liczebności stacjonującego u nich kontyngentu amerykańskiego o 5 tys. żołnierzy w ciągu 6-12 miesięcy. Według Johanna Wadephula (Unia Chrześcijańskich Demokratów, CDU), który od 2025 roku jest ministrem spraw zagranicznych w koalicyjnym rządzie Fridricha Merza, ruch administracji prezydenta Donalda Trumpa, to sygnał, że Europa musi szybciej rozwijać własne zdolności.

- Musimy to potraktować jako ponowne wezwanie do szybszego rozwijania i wdrażania naszych własnych zdolności. Nie ma od tego absolutnie żadnego odstępstwa - powiedział minister Wadephul podczas konferencji prasowej z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem w Atenach.

Według danych amerykańskiego think tanku Council of Foreign Relations od 2022 r., po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę i wysłaniu przez USA do Europy kolejnych 20 tys. żołnierzy, ich liczba wzrosła 105 tys. żołnierzy.

Minister Wadephul, cytowany przez agencję Reutera, podkreślił, że jego rząd powinien także prowadzić ścisły dialog ze Stanami Zjednoczonymi, by ustalić, które decyzje zostały już ostatecznie podjęte oraz jakie możliwości ma Berlin, by na nie wpłynąć.

Obecnie US Army stacjonuje w 16 krajach członkowskich UE oraz w Wielkiej Brytanii. Największe kontyngenty rozmieszone są w Niemczech (37 tys.), we Włoszech (13 tys.) Hiszpanii, oraz w Polsce (10 tys.), ale na zasadzie rotacji. Tym trzem krajom prezydent Trump zarzucił nieudzielenie pomocy udzielanej USA w obecnej wojnie z Iranem, czego następstwem miałaby być redukcja personelu wojskowego, zlecona Pentagonowi. Polska, choć premier Donald Tusk też nie spieszył się z pomocą, i raczej wspiera kanclerza Friedricha Merza ma być pod tym względem bezpieczna.

Szef niemieckiego rządu Friedrich Merz powiedział w niedzielę w wywiadzie telewizyjnym, że - mimo różnicy zdań w sprawie wojny z Iranem - USA pozostają najważniejszym partnerem jego kraju w NATO. Zaznaczył, że redukcja amerykańskich wojsk w Niemczech jest od dawna przedmiotem rozmów i nie ma związku z jego sporem z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Wcześniej Allison Hart, rzecznik prasowa NATO poinformowała, że Sojusz współpracuje z USA w celu zrozumienia szczegółów decyzji administracji w Waszyngtonie o planowanym wycofaniu części wojsk amerykańskich z Niemiec.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: