Dotąd tankowiec, pływający pod banderą Mozambiku, był zablokowany w miejscowości Fos-sur-Mern na południu Francji.
15 kwietnia sąd w Marsylii skazał firmę będącą właścicielem jednostki na karę grzywny za „nieprzedstawienie dowodu przynależności państwowej statku”. W momencie przechwycenia Deyna pływała pod banderą Mozambiku. Firma będąca właścicielem jednostki, rzekomo z siedzibą w Hongkongu, zobowiązała się do jak najszybszego uzyskania nowej bandery – podano we wspólnym oświadczeniu Prefektury Morskiej, Prefektury Bouches-du-Rhône i Prokuratury Generalnej w Marsylii.
“Po rozprawie w sprawie przyznania się do winy prefekt delty Rodanu uchylił areszt statku. Deyna ponownie wypłynęła w morze, opuszczając francuskie wody terytorialne, pod nadzorem francuskich służb morskich” – napisano.
Blisko miesiąc w porcie na południu Francji
Wysokość zapłaconej grzywny nie została ujawniona. Po wypłynięciu z Fos-sur-Mer tankowiec miał się oddalić w kierunku Chin
Jednostka przybyła z Murmańska w Rosji i została zatrzymana przez francuską marynarkę wojenną 20 marca na Morzu Śródziemnym na południe od Balearów. Był to trzeci podejrzany statek z rosyjskiej floty cieni – liczącej około 590 jednostek – zatrzymany przez władze francuskie. Prezydent Emmanuel Macron zapowiadał, że chce zwiększyć presję na flotę cieni, która umożliwia Rosji czerpanie dochodów z ropy naftowej z pominięciem sankcji związanych z wojną na Ukrainie.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.
Komentarze (0)