Lufthansa, Air France-KLM i SAS: są decyzje o prewencyjnych cięciach w rozkładach lotów

Z powodu obaw o brak paliwa linie lotnicze zlikwidowały dwa miliony miejsc w swoich rozkładach lotów – przekazał we wtorek brytyjski dziennik „Financial Times”, powołując się na dane firmy Cirium, analizującej ruch lotniczy.

Źródło: PAP, The Times, Cirium

05.05.2026. 17:41

Lufthansa, Air France-KLM i SAS: są decyzje o prewencyjnych cięciach w rozkładach lotów

Całkowita liczba miejsc dostępnych w samolotach w maju we wszystkich światowych liniach spadła ze 132 do 130 mln. Przewoźnicy, obawiając się że wojna z Iranem może doprowadzić do spadku dostaw paliwa lotniczego do krytycznie niskiego poziomu, podjęli działania nim jeszcze Iran wznowił w poniedziałek ataki na amerykańskie okręty i magazyny ropy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Ograniczenia wyprzedzające

Europejscy operatorzy: Lufthansa, Air France-KLM i SAS ograniczyli rozkłady lotów, po zamknięciu przez Teheran cieśniny Ormuz, przez którą przepływa 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Z problemem zwyżki cen nie poradziły sobie tanie amerykańskie linie lotnicze Spirit, które przechodziły restrukturyzację i zbankrutowały.

Lufthansa tnie najmocniej

Lufthansa skreśliła z harmonogramu od maja do października najwięcej lotów – aż 20 tys. Na drugim miejscu znalazły się Air China, które zredukowały połączenia krajowe.

Według Michaela O'Leary'ego, dyrektora generalnego Ryanair, taniego przewoźnika z flotą ponad 600 samolotów, europejskie linie lotnicze przygotowują się na kolejne redukcje lotów. Niektórzy przewoźnicy wprowadzili ponadto dopłaty związane ze wzrostem cen paliw, podnieśli ceny biletów i uprzedzili inwestorów, że ich wyniki finansowe będą niższe od oczekiwanych.

Europa uzależniona od importu paliwa

Zdaniem analityków Cirium, europejskie kraje OECD zużywały 1,6 mln baryłek paliwa lotniczego dziennie w 2025 r., a 500 tys. baryłek dziennie pochodziło z importu, co uwydatnia skalę obecnego szoku podażowego. Z kolei blisko 60 proc. importu pochodziło z Bliskiego Wschodu, przy czym większość przewozi się przez Cieśninę Ormuz.

W efekcie średni miesięczny deficyt paliwa lotniczego w Europie wynosi ponad 2,5 miliona ton, i to na początku lata 2026 r.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna określiła blokadę Cieśniny Ormuz, jako największe na świecie zakłócenie wydobycia ropy naftowej. W połowie kwietnia uprzedziła, że Europa ma zapasy paliwa lotniczego na sześć tygodni. Później zaczną się niedobory – przypomniał dziennik "The Times".

Nie tylko linie wpadną w kłopoty

W poniedziałek dyrektor generalny amerykańskiej firmy energetycznej Chevron Mike Wirth ostrzegł, że z powodu zamknięcia Cieśniny Ormuz na całym świecie zaczną pojawiać się fizyczne niedobory ropy naftowej.

Jego zdaniem, gospodarki zaczną się kurczyć – przede wszystkim w Azji, która była największym odbiorcą paliw z Zatoki Perskiej. – Zaczniemy obserwować fizyczne niedobory – powiedział Wirth. – Gospodarki będą musiały zwolnić.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: