Król Karol III z wizytą w USA. Monarcha wezwał do wzmocnienia sojuszu Europy z USA

Król Wielkiej Brytanii Karol III wezwał w przemówieniu do połączonych izb Kongresu do wzmocnienia sojuszu Ameryki z Europą. Mówił też o konieczności obrony Ukrainy i o tym, że wiara może pomóc w "tych niespokojnych czasach". Wcześniej Trump i Karol III rozmawiali w "cztery oczy" w Gabinecie Owalnym.

29.04.2026. 00:35

Król Karol III z wizytą w USA. Monarcha wezwał do wzmocnienia sojuszu Europy z USA

"Modlę się z całego serca, aby nasz Sojusz nadal bronił naszych wspólnych wartości, wraz z naszymi partnerami w Europie i Wspólnocie Narodów, a także na całym świecie i abyśmy zignorowali donośne wezwania do coraz większego skupienia się na sobie" - powiedział Karol III w Kongresie.

Król wezwał do odnowienia i wzmocnienia sojuszu w obliczu, jak to określił, coraz bardziej niestabilnej i niebezpiecznej sytuacji na świecie.

Wezwał do odnowienia więzów

Wezwanie do zacieśnienia i odnowienia więzów transatlantyckich - zarówno sojuszu USA i Wielkiej Brytanii, jak i NATO - było głównym tematem przemówienia monarchy do Kongresu, dopiero drugiego takiego wystąpienia w historii. Karol przekonywał, że sojusz zbudowany na filarach Ameryki i Europy „jest dziś ważniejsze niż kiedykolwiek”, podobnie jak zaangażowanie USA w NATO. Przypomniał też, że NATO przyszło Ameryce z pomocą po zamachach 11. września.

- Bezpośrednio po zamachach z 11 września, gdy NATO po raz pierwszy powołało się na Artykuł 5, a Rada Bezpieczeństwa ONZ zjednoczyła się w obliczu terroru, wspólnie odpowiedzieliśmy na wezwanie – tak jak nasze narody czyniły to od ponad wieku, ramię w ramię, w czasie dwóch wojen światowych, zimnej wojny, Afganistanu - powiedział brytyjski monarcha.

- Dziś, panie przewodniczący, ta sama niezłomna determinacja jest potrzebna do obrony Ukrainy i jej najodważniejszych obywateli, aby zapewnić prawdziwie sprawiedliwy i trwały pokój - dodał.

Podkreślił wspólne inicjatywy obronne z USA, w tym produkcję samolotów F-35 i współpracę AUKUS z Australią w zakresie okrętów podwodnych, jako przykłady długoterminowej współpracy strategicznej.

Burza oklasków po potępieniu zamachu na Trumpa

Jedną z najgłośniejszych owacji otrzymał natomiast po tym, jak potępił niedawny zamach na prezydenta Trumpa, który miał jego zdaniem „zaszkodzić przywództwu waszego kraju oraz wzniecić powszechny strach i niezgodę”.

- Pozwólcie mi powiedzieć z niezachwianą determinacją: takie akty przemocy nigdy nie powiodą się - powiedział król.

Podkreślił również, że wiara i porozumienie międzyreligijne są zasadami przewodnimi, wyrażając nadzieję, że mogą one pomóc w przezwyciężeniu podziałów w niespokojnych czasach.

Monarcha poświęcił wiele uwagi wyzwaniom środowiskowym, ostrzegając, że degradacja systemów naturalnych zagraża stabilności gospodarczej i bezpieczeństwu narodowemu.

Drugie historyczne przemówienie monarchy w Kongresie

Wystąpienie Karola pełne było też żartów i humorystycznych wtrąceń. Cytował m.in. Oscara Wilde'a, mówiąc, że Brytyjczycy „mają dziś naprawdę wszystko wspólne z Ameryką, poza, oczywiście, językiem”.

Przyznał też, że oba kraje nie zawsze się zgadzają, „a przynajmniej nie w pierwszej chwili”, przywołując wojnę Stanów Zjednoczonych o niepodległość od korony brytyjskiej. Zapewniał też, że mimo że ówczesny król Jerzy III - który nigdy nie był w Ameryce - był jego „pięciokrotnym dziadkiem”, to on nie przybył do Ameryki „w ramach jakiejś przebiegłej akcji straży tylnej”.

Wystąpienie Karola III było drugim w historii przemówieniem brytyjskiego monarchy w Kongresie. Przed nim przed amerykańskim parlamentem przemawiała jego matka, królowa Elżbieta II.

Szansa na naprawę stosunków

Wizyta brytyjskiego monarchy, o którym prezydent Trump zawsze wypowiada się w superlatywach, jest postrzegana jako szansa na naprawę stosunków USA zarówno z Wielką Brytanią w obliczu ostrej krytyki Trumpa na temat premiera Keira Starmera, jak i ogólnie relacji wewnątrz NATO. Wizyta monarchy ma uczcić też 250. rocznicę istnienia Stanów Zjednoczonych.

W środę, 29 kwietnia, para królewska uda się do Nowego Jorku, gdzie upamiętni ofiary zamachów z 11 września 2001 r.

Pobierz aplikację Newsmax Polska:

Komentarze (0)