Manifest, do którego dotarła amerykańska praca, niedoszły zamachowiec – Cole Allen wysłał swojej rodzinie tuż przed planowanym zamachem. Dokument trafił w ręce policji, wcześniej o niektórych zawartych w nim tezach mówił sam Donald Trump.
Ostre oskarżenia wobec Donalda Trumpa
Z fragmentów publikowanych przez “New York Post” i inne amerykańskie media wynika, że Allen nazwał w swoim manifeście Donalda Trumpa pedofilem i zdrajcą i kierował pod jego adresem oskarżenia o różne zbrodnie. Pisał też, że nie może “dłużej pozwalać” Trumpowi na rzekome przestępstwa.
Jego celem mieli być członkowie administracji prezydenta, choć jak zastrzegł w swoim manifeście - nie wszyscy. Wyjątkiem miał być szef FBI – Kash Patel.
Motywacje i przygotowania
Cole tłumaczył też, dlaczego zdecydował się na użycie strzelby – wystrzelony śrut miał być mniej zabójczy niż klasyczna ostra amunicja. W ten sposób chciał ograniczyć ryzyko przypadkowych ofiar.
Wątki religijne
W swoim liście niedoszły zamachowiec pisał też o kwestiach religijnych - sugerował, że jest chrześcijaninem, ale nie zamierza “nadstawiać drugiego policzka”.
Wyśmiewał też zabezpieczenia w hotelu Washington Hill, w którym się zatrzymał - pisał, że nie miał najmniejszego problemu z wniesieniem broni, ponieważ ochrona praktycznie nie zwracała uwagi na gości hotelowych, skupiając się niemal wyłącznie na protestujących przed hotelem przeciwnikach prezydenta.
Donald Trump stwierdził w wywiadzie dla Fox News, że manifest Allena świadczy o jego nienawiści do chrześcijan i że motywacja zamachowca miała charakter religijny.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.