Niemcy dokonują wielkich zmian w polityce bezpieczeństwa. Minister Obrony Boris Pistorius ogłosił na konferencji prasowej nową strategię wojskową kraju. Zaprezentował zupełnie inne podejście niż to, które było znane do tej pory. Określił to "historycznym punktem zwrotnym".
"Rzadko strategia wojskowa była tak konieczna, jak teraz" - podkreslił. I dodał, że nowe plany mają być strategicznym fundamentem dla Bundeswehry przez następne 20 lat.
"Rozwijamy Bundeswehrę, aby stała się najsilniejszą armią konwencjonalną w Europie. W perspektywie krótkoterminowej zwiększamy naszą obronę i odporność, w perspektywie średnioterminowej dążymy do znacznego zwiększenia zdolności obronnych, a w perspektywie długoterminowej osiągniemy przewagę technologiczną" - zapowiedział.
Niemcy widzą w Rosji największe zagrożenie
Głównym celem nowej strategii jest przeciwdziałanie zagrożeniom ze strony Rosji. "Rosja przygotowuje się do konfrontacji militarnej z NATO, zbrojąc się, i postrzega użycie siły militarnej jako legalny instrument obrony swoich interesów" - kontynuuje Pistorius.
Nowa strategia wojskowa zatytułowana "Verantwortung für Europa" od teraz będzie traktować NATO, Bliski Wschód i Indo-Pacyfik jako połączone obszary bezpieczeństwa. Ponadto Pistorius zapowiada zmiany w działaniu wojska. Priorytetem mają być uderzenia z dużej odległości, obrona przeciwlotnicza przed pociskami hipersonicznymi, a także rozwój możliwości dronów.
Co więcej, planuje się również znaczące zwiększenie stanu osobowego Bundeswehry. Do połowy lat 30. ma ona oisągnąć około 260 tysięcy żołnierzy z obecnych 185 tysięcy. Zmiany nadejdą także wśród rezerwistów. Od teraz mają być traktowani na równi z czynnym personelem. Pistorius nazwał rezerwę "łącznikiem między wojskiem a społeczeństwem obywatelskim".
National Insider: Taka strategia wiąże się z ryzykiem
Nową strategię Niemiec przeanalizował brytyjski portal infromacyjny National Insider. Dziennikarze podkreślili, że nowe podejście skupia się na koncepcji odstraszania. "Wzmacniając własne granice i aktywniej przyczyniając się do obrony wschodniej flanki Sojuszu, Niemcy starają się zniechęcić do potencjalnej agresji jeszcze przed jej rozpoczęciem" - czytamy na portalu.
NI zwraca jednocześnie uwagę, że tak poważna zmiana obarczona jest dużym ryzykiem związanym głównie z finansowaniem całego przedsięwzięcia. Rząd będzie musiał zrównoważyć inwestowanie w armię z innymi priorytetami społecznymi i gospodarczymi.
"Ostatecznie ta pierwsza tak kompleksowa strategia militarna stanowi odważny krok dla kraju, który historycznie niechętnie demonstrował siłę. Oznacza ona uświadomienie sobie, że bezpieczeństwa nie można brać za pewnik, a wiarygodna armia jest niezbędna do utrzymania pokoju" - czytamy dalej.
Pobierz aplikację Newsmax Polska:
Aplikację Newsmax Polska można pobrać z Google Play i App Store.