Listy Fryderyka Wielkiego ujawniają kulisy szpiegostwa. Kim naprawdę był jego kamerdyner?

Sto lat temu opublikowano zbiór listów Fryderyka Wielkiego do kamerdynera Michaela Gabriela Fredersdorfa — dokument, który odsłania nie tylko ich bliską współpracę, lecz także kulisy XVIII‑wiecznej działalności wywiadowczej Prus. Korespondencja przez lata uchodziła za zaginioną.

21.04.2026. 07:22

Listy Fryderyka Wielkiego ujawniają kulisy szpiegostwa. Kim naprawdę był jego kamerdyner?

Michael Gabriel Fredersdorfem urodził się w małym miasteczku Gartz nad Odrą i był synem miejscowego muzyka. Sam kształcił się na muzyka wojskowego. To właśnie dzięki muzyce przyszły kamerdyner wkupił się w łaski dziedzica pruskiej korony. Młody Fryderyk, na skutek konfliktu z ojcem, został uwięziony w twierdzy kostrzyńskiej, gdzie czas, grając na flecie, umilał mu właśnie Fredersdorf.

Później Fryderyk został oddelegowany przez ojca do pałacu Rheinsberg, aby sprawdzić się jako oficer i przyszły regent; Fredersdorf podążył za nim. Początkowo służył tam jako lokaj, a później jako kamerdyner. Baron von Bielfeld, pochodzący z okolic Rheinsbergu, pisał o 31-letnim wówczas Fredersdorfie w 1739 roku: "Pierwszy kamerdyner następcy tronu, Herr Fredersdorf, to wysoki i przystojny mężczyzna, niepozbawiony dowcipu i wyrafinowania; jest uprzejmy, zręczny i wszechstronny, zawsze dbający o własne korzyści finansowe, a czasem nieco pretensjonalny. Wierzę, że pewnego dnia odegra znaczącą rolę".

Przepowiednia ta okazała się trafna: gdy Fryderyk II został królem Prus w 1740 roku, Fredersdorf awansował na stanowisko "tajnego szambelana" (administratora dóbr) młodego króla. Ten ważny awans świadczył o dużym zaufaniu, jakim król darzył swojego pracownika. Zadowolenie Fryderyka II z Fredersdorfa potwierdza podarunek w postaci majątku Zernickow niedaleko Rheinsbergu (Brandenburgia), mimo że Fryderyk generalnie nie tolerował przechodzenia majątków w ręce mieszczan. Historycy dość jasno przecinają domysły – była to współpraca bez erotycznych podtekstów (Fryderyk II był homoseksualistą); za wiedzą króla Fredersdorf poślubił w 1753 roku córkę bogatego mieszczanina z Poczdamu.

Jako szambelan i zarządca dóbr królewskich Fredersdorf dbał o to, aby osobisty skarbiec króla był zawsze dobrze zaopatrzony, troszczył się o utrzymanie królewskich pałaców i ogrodów, a także o to, by piwnice i spiżarnie były pełne.

Jednak współpraca między Fryderykiem II a szambelanem nie polegała jedynie na sprawnym zarządzaniu dobrami. Korespondencja ujawnia, że Fredersdorf organizował również dla niego działania szpiegowskie przeciwko Austrii i Saksonii. Za 3 tys. talarów miał uzyskać tajny kod austriackiego posła w Berlinie dla króla Prus. Fryderyk Wielki polecał Fredersdorfowi, aby był bardzo dyskretny i bynajmniej nie skąpy w opłacaniu szpiegów.

Fryderyk II Wielki był jednym z głównych architektów rozbiorów Polski i aktywnie prowadził działania szpiegowskie przeciwko Rzeczypospolitej, wykorzystując słabość polskiej szlachty i podatność na przekupstwo.

Fryderyk II uważał, że za pieniądze można w Polsce zdziałać wszystko, dlatego pruska siatka szpiegowska skupiała się na przekupywaniu polskich dygnitarzy i szlachty, aby zdobywać informacje o ruchach wojsk i planach politycznych. Szpiedzy pruscy działali na rzecz destabilizacji państwa polskiego, co ułatwiało Prusom aneksję ziem (m.in. Pomorza i Śląska).

Na działalność zagranicznych szpiegów zwracał uwagę m.in. Staszic w „Przestrogach dla Polski”, wskazując na niebezpieczeństwo płynące z istnienia jurgieltników, którzy za pieniądze Piotra Wielkiego czy Fryderyka II działali na szkodę kraju.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: