Szef szwedzkiego wywiadu: boom na ropę nie uratuje rosyjskiej gospodarki

Rosyjska gospodarka słabnie: PKB spada, inflacja rośnie. W rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times" szef szwedzkiego wywiadu wojskowego, Thomas Nilsson, mówi o spirali prowadzącej w stronę kryzysu finansowego.

Źródło: watson.ch

21.04.2026. 21:10

Szef szwedzkiego wywiadu: boom na ropę nie uratuje rosyjskiej gospodarki

Choć wojna z Iranem chwilowo sprzyja rosyjskiemu sektorowi naftowemu — blokada cieśniny Ormuz zwiększyła popyt na rosyjską ropę w krajach takich jak Indie czy Chiny, a cena surowca Urals przekroczyła 100 dolarów za baryłkę — korzyści te są ograniczone. Według wcześniejszych szacunków Rosja zyskiwała ok. 150 mln dolarów dziennie dodatkowych dochodów. Prezydent Władimir Putin sugerował jednak, by środki te przeznaczyć na spłatę zadłużenia firm naftowych.

Nilsson twierdzi, że oficjalne dane Kremla są niewiarygodne i mogą być manipulowane, by ukryć skutki sankcji. Jego zdaniem nawet wysokie ceny ropy nie wystarczą, by zamknąć deficyt budżetowy — wymagałoby to utrzymania cen powyżej 100 dolarów przez długi czas.

Początkowy wzrost gospodarczy po przejściu na gospodarkę wojenną był krótkotrwały. Wysokie wydatki państwa napędzały produkcję, ale kosztem sektora prywatnego. Brakuje pracowników — to efekt mobilizacji, emigracji i rozbudowy przemysłu zbrojeniowego. Sankcje dodatkowo pogłębiają problemy.

"Produkcja sprzętu, który jest niszczony na froncie, nie jest trwałym modelem wzrostu" — podkreśla Nilsson. Dodaje, że rosyjski przemysł zbrojeniowy jest zadłużony, nieefektywny i dotknięty korupcją. Po wzroście PKB o 3,6 proc. w 2023 r., na początku bieżącego roku gospodarka zaczęła się kurczyć.

Nawet rosyjski bank centralny przyznaje, że warunki zewnętrzne się pogarszają. Nilsson uważa, że inflacja jest znacznie wyższa niż oficjalne 5,86 proc. i może być bliższa stopie procentowej wynoszącej 15 proc., choć prognozy międzynarodowe są bardziej umiarkowane.

Podobne wnioski wyciąga niemiecki wywiad BND, który ocenia, że Rosja zaniża deficyt budżetowy o ok. 30 mld dolarów.

"Rosja żyje na kredyt" — podsumowuje Nilsson. Jego zdaniem możliwe są dwa scenariusze: rozłożony w czasie upadek lub nagły wstrząs gospodarczy. W obu przypadkach kraj będzie zmierzał w stronę kryzysu finansowego.

Pobierz aplikację Newsmax Polska: